Dwie osoby cywilne, prawdopodobnie dziennikarze, zostały ciężko ranne w wypadku na poligonie pod Sankt Petersburgiem – twierdzą rosyjskie media. W internecie pojawiły się nagrania mające przedstawiać wypadek i jego skutki. Wojsko przyznało, że śmigłowiec omyłkowo odpalił serię rakiet, zaprzecza jednak, aby komuś coś się stało.

Na nagraniach widać nadlatującą na małej wysokości parę śmigłowców Ka-52. Kilkaset metrów przed osobą trzymającą kamerę, jeden z nich odpala salwę rakiet niekierowanych, które uderzają w ziemię tuż obok ludzi i zaparkowanych samochodów.

 

Nieplanowany atak

Według rosyjskiego portalu 66.ru, cytowanego między innymi przez “Kommersant” czy “The Moscow Times”, do wypadku doszło w niedzielę lub poniedziałek na poligonie Ługa pod Sankt Petersburgiem. Ciężko ranne miały zostać dwie osoby, “prawdopodobnie” dziennikarze zaproszeni od obserwowania manewrów Zapad’17.

Według informatorów portalu, atak nie był celowy. Miało dojść do bliżej niesprecyzowanej usterki i odpalenia kilku rakiet niekierowanych S-8, przenoszonych przez jeden z śmigłowców. Akurat tuż przed nim mieli się znajdować cywile.

Dwa Ka-25 miały według planu przelecieć nad zgromadzonymi ludźmi i zaatakować pozorowane cele znajdujące się dalej.

W internecie pojawiło się również inne nagranie, mające przedstawiać skutki wypadku. Dostrzec można na nim uszkodzone samochody i ciężarówkę widoczną na pierwszym filmie. Widać również dziury w ziemi, mogące być pozostałościami po uderzeniach rakiet. W okolicy leżą też różne metalowe elementy, mogące być ich fragmentami.

Wojsko twierdzi, że nikomu nic się nie stało

Służby prasowe Zachodniego Okręgu Wojskowego, cytowane przez agencję Interfax, twierdzą, że nikomu nic się nie stało. Informacje o rannych mają być “dezinformacją” sianą przez “nieodpowiedzialne osoby”.

Jednocześnie wojskowi przyznają, że doszło do wypadku widocznego na nagraniach.

– Systemy celownicze jednego ze śmigłowców błędnie namierzyły cel. W efekcie odpaleniu uległy rakiety niekierowane. Uszkodzeniu uległa jedna ciężarówka, w której nikogo nie było – informuje wojsko cytowane przez Interfax.

Do wypadku miało dojść w poniedziałek. Wówczas na tym samym poligonie był prezydent Rosji Władimir Putin, który obserwował przebieg ćwiczeń.

Polecane: