Londyn opanowały niosące śmiertelne zagrożenie gąsienice korowódki dębówki. Zanim przepoczwarzą się w ćmy, ich ciała pokrywają dziesiątki tysięcy włosków powodujących silne reakcje alergiczne. Jeśli owady nie przepoczwarzą się przed 27 lipca, staną się zagrożeniem już nie tylko dla londyńczyków i turystów, ale także dla olimpijczyków.

Jedna gąsienica korowódki ma dziesiątki tysięcy toksycznych włosków

Korowódka dębówka nie od zawsze nękała Londyńczyków i innych mieszkańców południowego wschodu Anglii. Owad przybył do Wielkiej Brytanii w 2006 roku – jego jaja pokrywały drzewa importowane z innych krajów Europy.

Ten nocny motyl niebezpieczny jest tylko w okresie przed przepoczwarzeniem się w ćmę, a więc wiosną i latem. Wtedy to jego ciało pokrywają nawet 63 tys. maleńkich toksycznych włosków, które podrażniają drogi oddechowe, oczy oraz powodują uciążliwą wysypkę zarówno u ludzi, jak i zwierząt. Niekoniecznie trzeba dotknąc owada, żeby ucierpieć – wystarczy, że włoski przeniesie, nawet na dużą odległość, wiatr.

Reakcje alergiczne

Mieszkańcom tych miejsc Londynu, w których gąsienic jest najwięcej (m.in. Ealing, Hammersmith, Fulham, Hounslow, Richmond oraz Camden, Westminster, Kensington i Chelsea), brytyjska Komisja Leśnictwa oraz służba zdrowia odradzają przebywanie w pobliżu dębów.

– Zbliżanie się do gąsienic, które za dnia skupiają się na dębach w kłębowiska wielkości głowy dziecka, jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia, ponieważ wywołują one ataki astmy – mówi Brian McCloskey, dyrektor Agencji Ochrony Zdrowia. – Każdy, kto wybrał się na spacer do parku i odczuwa objawy alergiczne, powinien udać się do lekarza – podkreśla McCloskey.

Przeszkodza w Igrzyskach?

Władze Londynu zachęcają ponadto do zgłaszania odpowiednim służbom, gdzie występują gąsienice. Chcą ich usunąć, ile się tylko da, ponieważ owady mogą poważnie zaszkodzić nie tylko obywatelom stolicy, lecz także sportowcom biorącym udział w tegorocznych Igrzyskach Olimpijskich.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że nigdy nie zdołamy się ich całkowicie pozbyć, ale zrobimy co się da – mówi Tony Kirkham, rzecznik prasowy londyńskich Królewskich Ogrodów Botanicznych. – Tak naprawdę jedynym skutecznym rozwiązaniem byłoby ich przepoczwarzenie się, jednak na to nie mamy wpływu – przyznaje.

Wędrują w korowodach

Gąsienice skupiają się w ciągu dnia w kłębowiska, mogące osiągać wielkość głowy dziecka. Gdy zapada zmierzch, długimi korowodami wędrują po pniu drzewa w kierunku jego korony. Żerują do świtu, po czym wracają do gniazda, ponownie jedna za drugą.

Źródło: bbc.co.uk, tvnmeteo.pl

Polecane: