Sonda Cassini po raz pierwszy skierowała obiektyw swej kamery na planetę Uran. Widać ją w lewym górnym rogu opublikowanego przez NASA zdjęcia, wykonanego 11 kwietnia bieżącego roku. Na zdjęciu widać też pierścienie Saturna, na dole zewnętrzną część szerokiego pierścienia A, w środku wąski pierścień F. Zdjęcie jest złożeniem obrazów wykonanych z wykorzystaniem czerwonego, zielonego i niebieskiego filtra. Pokazuje, jak te obiekty moglibyśmy stamtąd widzieć gołym okiem.

Uran, sfotografowany 11 kwietnia tego roku przez sondę CassiniUran, sfotografowany 11 kwietnia tego roku przez sondę Cassini/NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute

Uran świeci na blado niebiesko w związku z tym, że jego metanowa atmosfera pochłania czerwoną część widma promieniowania słonecznego. By łatwiej go było dostrzec, na zdjęciu jego jasność wzmocniono 4,5 raza. Zdjęcie wykonano nie tylko dla jego niewątpliwych estetycznych zalet, naukowcy opracowujący dane z szeregu prowadzonych przez sondę Cassini eksperymentów liczą na to, że obserwacja Urana pomoże w kalibracji aparatury.

W chwili wykonania zdjęcia sonda Cassini była niespełna milion kilometrów od Saturna, odległość między Saturnem i Uranem wynosiła zaś 28,6 jednostki astronomicznej, czyli przeciętnej odległości Ziemi od Słońca. To mniej więcej 4 miliardy 290 milionów kilometrów. Uran i Saturn były w tej chwili niemal po przeciwnych stronach Słońca, kąt między Słońcem Uranem a Saturnem wynosił zaledwie 11,9 stopnia. Najbliższa możliwa odległość obu planet, to 10 jednostek astronomicznych.



 

Źródło: rmf24, NASA

Polecane: