Władze potwierdziły, że Irene zabiła już trzy osoby, w tym 11-letniego chłopca. – To będzie huragan o historycznych rozmiarach – ostrzegł prezydent Obama. Centrum huraganu dotarło do gęsto zaludnionego wschodniego wybrzeża USA: zalane są ulice i domy, prądu nie ma już milion osób. Natychmiastową ewakuację nakazano już 2 mln mieszkańców regionu. Władze zamknęły lotniska, a w Nowym Jorku po raz pierwszy w historii stanęły metro i komunikacja miejska.

Huragan Irene przechodzi nad obszarem zamieszkanym przez ok. 65 milionów ludzi. W piątek dotarł do Karoliny Północnej, a w sobotę i niedzielę przejdzie nad stanami Środkowego Atlantyku i Nowej Anglii. Irene już porównuje się do huraganu Katrina, który w 2005 roku spustoszył stany wzdłuż Zatoki Meksykańskiej i wywołał katastrofalną powódź w Nowym Orleanie. I choć Irene ma mieć mniejszą siłę niż Katrina, meteorologowie z Narodowego Centrum Huraganów ostrzegają, że Long Island grozi jutro poważna powódź.

Władze już zapowiedziały, że wprowadzą obowiązek opuszczenia miejscowości nad brzegiem oceanu. Drzwi i okna w domach na wybrzeżu zasłaniane sa drewnianymi panelami. W szpitalach zmobilizowano personel medyczny, a szkoły i hale przygotowują się na przyjęcie ewakuowanych.

Irene zaczęła zbierać krwawe żniwo

Władze Newport News w stanie Wirginia podały, że przechodzący huragan wyrwał drzewo z korzeniami, które następnie wylądowało na pobliskim domu, niszcząc go i zabijając znajdującego się w środku 11-letniego chłopca.

Wcześniej w wyniku przechodzącego huraganu zginęło przynajmniej dwóch mieszkańców Północnej Karoliny. Pierwszy mężczyzna zginął już wczoraj – doznał ataku serca podczas oklejania taśmą okien swojego domu. Drugi został dziś zmiażdżony przez upadające drzewo. Jednego mężczyznę uważa się za zaginionego – wpadł do wody w Wilmington. Akcję poszukiwawczą trzeba było przerwać z powodu pogarszającej się pogody.

Według synoptyków z amerykańskiego Krajowego Centrum ds. Huraganów (NHC), środek powietrznego żywiołu przekroczył wybrzeże stanu Karolina Północna około godziny 7.30 rano czasu lokalnego (13.30 czasu polskiego). Prędkość wiatru spadła do 140 km na godzinę, degradując Irene do huraganu pierwszej kategorii w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona, ale meteorolodzy ostrzegają, że pozostaje nadal rozległym i niebezpiecznym zaburzeniem pogodowym.

Ewakuacja w Nowym Jorku. Stanął transport publiczny

W najbardziej zagrożonych stanach, np. New Jersey, wprowadzono już stan wyjątkowy. W Nowym Jorku nakazano natychmiastową ewakuację 370 tys. mieszkańców, m.in. z Coney Island, Queens, Brooklynu i południowego Manhattanu. – Nigdy dotąd nie przeprowadzaliśmy obowiązkowej ewakuacji i nie robilibyśmy tego teraz, gdybyśmy nie sądzili, że ten sztorm może być potencjalnie bardzo poważny – mówił burmistrz Michael Bloomberg. – Zignorowanie tego nakazu jest niebezpieczne, zignorowanie tego nakazu jest głupie i wbrew prawu – dodał.

Władze miasta przygotowały się na nadejście żywiołu. Wyznaczono około 50 punktów ewakuacyjnych, każdy mieszkaniec powinien wiedzieć, gdzie jest najbliższy taki punkt. Służby miejskie ostrzegają przed przerwami w dostawach prądu. Silny wiatr może wybijać szyby na najwyższych piętrach wieżowców. Telewizja pokazuje mieszkańców Manhattanu pakujących się do samochodów i wyjeżdżających w bezpieczniejsze miejsca.

W weekend zamknięto największe lotniska – JFK i La Guardia. Linie lotnicze odwołały już ok. 8 tysięcy lotów. Po raz pierwszy w historii Nowego Jorku władze miasta zdecydowały o zamknięciu wszystkich 468 stacji metra, które jest szczególnie narażone na zalanie wodą. W kilku stanach postanowiono zawiesić działanie całego transportu publicznego. Wzdłuż wschodniego wybrzeża przestaną też kursować pociągi dalekobieżne.

Obama: “Informujcie mnie na bieżąco”

Barack Obama ostrzegł w specjalnym wystąpieniu, że kataklizm będzie “niezwykle niebezpieczny i kosztowny” i wezwał wszystkich mieszkańców USA do podporządkowania się ewakuacji. – Jeżeli otrzymacie nakaz ewakuacji, proszę, zróbcie to – wtórowała mu minister bezpieczeństwa kraju Janet Napolitano.

Prezydent USA odbył z przedstawicielami swej administracji telekonferencję na temat huraganu Irene. Biały Dom podał w specjalnym oświadczeniu, że głowa państwa otrzymała najnowsze informacje na temat intensywności i przewidywanej dalszej trasy huraganu, jak też o podjętych przedsięwzięciach zaradczych. Obama poprosił jednocześnie, by w ciągu dnia i najbliższej nocy był w razie potrzeby informowany na bieżąco.

W trakcie telekonferencji dyrektor Krajowego Centrum ds. Huraganów (NHC) Bill Read ostrzegł, że wezbrane w rezultacie huraganu o metr do 2,5 metra wody zatoki Long Island Sound mogą w niedzielę zalać niżej położone dzielnice Nowego Jorku. – To z pewnością stanowi zagrożenie – zaznaczył.

Waszyngton przygotowany na brak prądu

Władze Waszyngtonu ostrzegły, że wskutek kataklizmu prawdopodobnie dojdzie do czasowych wyłączeń prądu. Huragan prawdopodobnie zerwie niektóre naziemne linie wysokiego napięcia. W stolicy odwołano m.in. planowaną na niedzielę uroczystość odsłonięcia pomnika Martina Luthera Kinga na centralnym skwerze między Kapitolem a obeliskiem Waszyngtona. Miał w niej wziąć udział prezydent Barack Obama. Ceremonia odbędzie się w innym terminie.

Mieszkańcy USA muszę się także przygotować na wzrost cen benzyny. Stanie się tak w przypadku uszkodzenia przez żywioł rafinerii w stanach Delaware, New Jersey, Pensylwania i Wirginia. Produkują one 8 procent paliwa w USA.

 

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Polecane: