Prawie sto delfinów zginęło w parku narodowym Everglades na Florydzie na skutek utknięcia na mieliźnie.

Zginęły ssaki należące do gatunku szablogrzbiet waleniożerny, znanego też jako orka karłowata. W sumie na mieliźnie osiadło 95 delfinów. Jednego widziano żywego, a ślad po trzynastu lub czternastu zaginął.

W sposób naturalny śmierć poniosły 72 ssaki. Dziewięć innych poddano eutanazji. – To bardzo niefortunna sytuacja. Niewiele mogliśmy dla nich zrobić – powiedziała dr Erin Fougeres z agencji NOAA.

Dodała, że incydent sprzed kilku dni był największym w historii USA, jeśli chodzi o utknięcie na mieliźnie tego konkretnego gatunku. Nie wiadomo na razie, co było jego przyczyną. W przeszłości na Florydzie do tego typu sytuacji dochodziło tylko dwukrotnie – w 1986 i 1989 roku.

 

Źródło: nypost.com, nbc-2.com, wiadomosci.com

Polecane:

W najbliższym czasie klęski żywiołowe będą zdarzały się dwa razy częściej
Ekstremalna zima w Ameryce Południowej - Minus 20 stopni Celsjusza, już 35 osób zamarzło
USA - Huragan Sandy zbliża się do wybrzeży kraju, fale wdzierają się w głąb lądu
USA - Szykują się na największe śnieżyce od 35 lat, może spaść nawet metr śniegu
Naukowcy odkryli dużą aktywność mikrobów w Rowie Mariańskim na głębokości 11 km
Naukowcy mają problem ze znalezieniem miejsca do lądowania próbnika Philae na komecie 67P/Churyumov-...
Chile - Trzęsienie ziemi o sile 6.4, 33 km od Putre
Wenezuela - Z powodu suszy wystąpił kryzys energetyczny, w konsekwencji tego rząd wprowadził dwudnio...
Olsztyn, Polska - Pierwszy w kraju ekperymentalny zabieg wszczepienia stymulatora ośrodkowego układu...