Doktor David Mitlin, z Uniwersytetu Clarksona i jego zespół badawczy od lat zajmują się poszukiwaniem tańszych alternatyw dla obecnych technologii z wykorzystaniem biomasy. Tym razem trafili w dziesiątkę.

Włókna z konopii w nanotechnologii

Konopie to nie tylko „trawka” stosowana w medycynie i jako rekreacyjna używka. Zanim uprawa tych roślin została zakazana, odgrywały one znaczną rolę w przemyśle. Już niedługo może okazać się, że znów staną się ogromnie użyteczne. Albo nawet super-użyteczne, gdyż jak udowodnił to zespół Mitlina, w swojej publikacji w ACS Nano, z włókien konopii, które do tej pory uznawane były za odpady, można wyprodukować superprzewodniki, które swoimi właściwościami dorównują grafenowi.

Co więcej, jeśli chodzi o tworzenie urządzeń do przechowywania energii, takie jak baterie i superkondensatory, konopie wykazały “lepsze właściwości elektrochemiczne pamięci” w porównaniu do grafenu. Badania wciąż są we wczesnym stadium rozwoju, ale jeśli wyniki będą nadal tak zaskakujące, to konopie mogą być ostatecznie używane w szerokim zakresie zastosowań nanotechnologii, od latarek do ogniw słonecznych.

Mitlin opracował metodę, dzięki której za pomocą hydrotermalnej syntezy usuwa się z konopnych włókien ligninę i hemicelulozy, dzięki czemu z włókien konopii tworzy się dwuwymiarowa nanostruktura, która składa się z pozostałych po syntezie atomów węgla.  Zaletą tworzenia superprzewodników z włókien konopii, dzięki której mogą stać się one popularniejsze od grafenu jest koszt ich produkcji. Mitlin twierdzi, że jest on kilkaset razy mniejszy w porównaniu do kosztu produkcji grafenu. Moda na konopie hodowane przemysłowo może już niebawem powrócić.

Źródło: PAP, Chipfaktykonopne.pl

Polecane: