Co najmniej 28 osób zginęło, a 80 zostało rannych wskutek wybuchu cysterny z paliwem w północnej części Libanu.

Kraj zmaga się z niedoborem paliwa. Przed stacjami benzynowymi tworzą się ogromne kolejki, zaś armia przejmuje zbiorniki z paliwem i przekazuje je mieszkańcom.

W niedzielę 15 sierpnia wojsko przejęło ukryty zbiornik w mieście Altalil. Jego wybuch miał miejsce w trakcie rozdawania paliwa. Według świadków, w okolicy znajdowało się wtedy około 200 osób.

Pojawiły się różne wersje odnośnie tego, co mogło spowodować katastrofę. Według członka służb bezpieczeństwa, między osobami w tłumie doszło do sprzeczki, która spowodowała strzelaninę, a pociski miały trafić w zbiornik. Z kolei dziennikarze lokalnej telewizji Al-Jadeed twierdzą, że do wybuchu przyczynił się człowiek, który odpalił zapalniczkę.

Miejsce wypadku wciąż przeszukują przedstawiciele Czerwonego Krzyża.

Były premier Libanu Saad al-Hariri porównał tę katastrofę do zeszłorocznego wybuchu w porcie w Bejrucie i wezwał prezydenta oraz innych urzędników do dymisji.

 

 

Źródło: CNN
0 0 votes
Article Rating