W Brazylii w Sao Paulo i Rio de Janeiro w ulewach zginęło 27 osób. Wśród ofiar jest strażak, który pomagał poszkodowanym. Kilkadziesiąt osób uznawanych jest za zaginione.

Ulewny deszcz nęka od niedzieli południową Brazylię.  Jedną z ofiar w Sao Paulo był strażak, który pomagał poszkodowanym.

Setki strażaków usuwają skutki ulew. Trwa akcja poszukiwawcza osób, które mogły zostać przysypane gruzami zawalonych domów oraz przywalone lawinami błotnymi.

– Nic nie widzieliśmy kopiąc. Padało tak mocno. Wykopywaliśmy wiadro za wiadrem, ale błoto zaczęło wpadać z powrotem. Baliśmy się, że nas też przysypie – powiedział mieszkaniec Fabiano Barbosa.

W dwa dni tyle deszczu, ile w pół miesiąca

Początek tego roku był bardzo deszczowy w Brazylii, szczególnie na południowym wschodzie. Władze Rio de Janerio poinformowały, że między 1 a 2 marca spadło tyle deszczu, ile powinno średnio przez połowę tego miesiąca.

W styczniu na terenie stanu Minas Gerais przez ulewy zginęło 50 osób, a 25 tysięcy osób przesiedlono.

 

 

Źródło: Reuters
0 0 vote
Article Rating