Co najmniej 7 osób zginęło w trzęsieniu ziemi w chorwackim mieście Petrinja. Według relacji służb ratunkowych jest wielu rannych. – To jest jak Hiroszima, nie ma połowy miasta – skomentował burmistrz Darinko Dumbović. Wstrząsy miały magnitudę 6,4.

Silne trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,4 nawiedziło po południu we wtorek 29 grudnia Chorwację. Jak wynika z danych niemieckiego ośrodka GFZ (GFZ Helmholtz Centre Potsdam), ognisko wstrząsów znalazło się na głębokości 10 kilometrów.

Szczyty średniej siły oddziaływań magnetycznych wystąpią 24/25 oraz 30 grudnia

Agencja Reutera, powołując się na lokalne media, podała, że epicentrum znajdowało się w mieście Petrinja, około 50 kilometrów od stolicy Chorwacji – Zagrzebia.

Ofiara śmiertelna

– Mamy informację, że zginęła 12 letnia dziewczynka – powiedział premier Chorwacji Adrej Plenkovic.

Jak przekazał, na miejscu jest wojsko. Poinformował, że dla bezpieczeństwa niektóre osoby z miasta będą musiały być ewakuowane.

– To jest jak Hiroszima, nie ma połowy miasta – relacjonował w wypowiedzi dla dziennika „24sata” burmistrz miasta Darinko Dumbović. – Stoję przed martwą dziewczyną, która nie przeżyła trzęsienia, czekamy na pomoc – opisywał.

Wcześniej chorwacka telewizja N1 informowała o śmierci 12-letniego dziecka.

Pokazano także ratowników wyciągających z gruzów mężczyznę i dziecko. Oboje przeżyli. Z relacji szefa pogotowia ratunkowego biorącego udział w akcji ratunkowej wynika, że jest wielu rannych. Niektórzy doznali złamań, wstrząsów mózgu. Niektórych trzeba było także operować.

– Miasto jest zniszczone, nie można w nim mieszkać. Katastrofa, matki płaczą za swoimi dziećmi, nie wiemy, co się dzieje w przedszkolach. Potrzebujemy pomocy, potrzebujemy pogotowia ratunkowego – apelował Dumbović.

W Zagrzebiu przestraszeni ludzie wybiegali na ulice.

Wstrząsy w kilkunastu krajach

Wstrząsy były odczuwalne w całej Chorwacji, a także daleko poza jej granicami.

Jak przekazał słowacki Instytut Nauk o Ziemi, odnotowano je w Bratysławie i jej okolicach, a także w miejscowościach na zachodzie i południu kraju. Przedstawiciel Instytutu Kristian Csicsay powiedział agencji TASR o 50 zgłoszeniach wstrząsów ze stolicy Słowacji oraz Nitry, Trnawy, Trenczyna, Komarna i Nowych Zamków. Większość z nich dotyczy mieszkańców wyższych pięter budynków.

Według strażaków z regionu Bratysławy nie odebrano zgłoszeń o szkodach. Z centrum zarządzania służb ratunkowych poinformowano tylko o większej niż zazwyczaj liczbie telefonów od mieszkańców. Także służby policyjne w sieci społecznościowej podają, że nie ma informacji o konsekwencjach wstrząsów.

Według danych USGS wstrząsy były odczuwalne również na Węgrzech, w Austrii, w południowych Niemczech, Bośni i Hercegowinie, Czarnogórze, Czechach, Rumunii, Słowenii i Serbii, a także w dużej części Włoch, od Bolzano na północy, po Neapol na południu.

Wstrzymana praca elektrowni atomowej

W związku z wydarzeniem profilaktycznie wstrzymano prace elektrowni atomowej w Krszku na południowym wschodzie Słowenii. Tam wstrząsy były odczuwalne w trakcie przemówienia w parlamencie.

W poniedziałek, w tym samym miejscu Chorwacji również doszło do trzęsienia – miało magnitudę 5,2.

W marcu pojawiły się silne wstrząsy się w Zagrzebiu i miało magnitudę 5,3. Zginęła jedna osoba, a 27 osób zostało rannych.

Wtorkowy wstrząs jest prawdopodobnie jednym z najsilniejszych w historii kraju. W 1880 r. Zagrzeb nawiedziło trzęsienie o podobnej magnitudzie, nazwane „wielkim wstrząsem”.

Polskie sejsmometry:

 

Źródło: PAP, Reuters
4 4 votes
Article Rating