Co najmniej trzy ofiary śmiertelne, nie kursują pociągi, odwołano dziesiątki lotów, wiele więcej ludzi nie ma prądu, a kierowcy stoją uwięzieni w korkach. To opis rzeczywistości, z jaką zmagają się mieszkańcy Hiszpanii, a nie dalekiej Rosji. Według Państwowej Agencji Meteorologicznej, w Madrycie spadły największe ilości śniegu w XXI wieku.

Jednym z najbardziej doświadczonych przez żywioł regionów jest stołeczna aglomeracja. W Madrycie po raz pierwszy ogłoszono czerwony (najwyższy) poziom alertu pogodowego.

Nad ranem w sobotę pod stolicą znaleziono pierwszą ofiarę śnieżycy. Mężczyzna, którego ciało było przysypane śniegiem, zmarł z wychłodzenia organizmu.

Dwie inne osoby, które zmarły to małżeństwo, które podróżowało samochodem w okolicach Malagi. Auto zostało porwane przez wezbraną rzekę, która wdarła się na jedną z dróg.

Ostrzeżenia meteorologiczne w Hiszpanii (meteoalarm.eu)

Wojsko odśnieża drogi, setki uwięzionych kierowców

W sobotę rano do wsparcia w odśnieżaniu ponad 600 dróg w całej Hiszpanii skierowano wojsko oraz żandarmerię. Najwięcej mundurowych pracuje na terenie wspólnot autonomicznych Madrytu, Aragonii, Walencji, Kastylii-La Manchy, a także Kastylii i Leonu.

Żołnierze i żandarmi pomagają też w ewakuacji osób z samochodów, w tym z około 500 tirów, stojących w gigantycznych korkach na zasypanych śniegiem trasach. W regionie stołecznym w korkach spowodowanych zalegającym na jezdni śniegiem ugrzęzło ponad 200 pojazdów.

– Dotychczas udało nam się wydobyć z pojazdów ponad 1500 osób. Zdecydowana większość samochodów unieruchomionych przez śnieżycę jest już pusta – powiedział na sobotniej konferencji prasowej szef MSW Fernando Grande-Marlaska.

Wiele karetek pogotowia ugrzęzło w śniegu w odległości 500 metrów przed wjazdem do madryckiego szpitala Ramon y Cajal. Personel sanitarny przewiózł pacjentów do szpitala na wózkach inwalidzkich.

Burmistrz stolicy Jose Luis Martinez-Almeida poinformował na Twitterze, że „sytuacja na drogach nie jest dobra” i zaapelował o nieporuszanie się samochodami, z wyjątkiem sytuacji absolutnej konieczności. Zwrócił się do kierowców o zakładanie łańcuchów na koła.

Odwołane loty, nie kursują pociągi

W związku z trudnymi warunkami atmosferycznymi wstrzymano ruch samolotowy na międzynarodowym lotnisku Barajas do czasu uprzątnięcia śniegu z pasów startowych i zmiany warunków pogodowych, szczególnie widoczności. Samoloty przekierowywane są na inne lotniska – poinformował w hiszpańskiej telewizji publicznej TVE minister transportu Jose Luis Abalos. Według operatora lotniskowego AENA, do tej pory odwołano 50 lotów.

W piątek wieczorem zawieszono kursowanie madryckich pociągów podmiejskich oraz pociągów dużych prędkości AVE między Madrytem i najbardziej dotkniętymi śnieżycą regionami, w tym Walencją i Alicante.

Zamknięte parki, ośrodki kultury, dziesiątki tysięcy ludzi bez prądu

Załamanie się pogody doprowadziło też do licznych awarii sieci energetycznych. W sobotę bez prądu zostało prawie 30 tys. osób w środkowej i wschodniej Hiszpanii.

Do końca weekendu w stolicy zamknięto ośrodki sportowe, biblioteki, muzea i ośrodki kulturalne. Odwołano wszystkie wydarzenia sportowe, a Uniwersytet w Madrycie (UAM) zawiesił zajęcia. Władze wspólnot autonomicznych Madrytu i Kastylii-La Manchy odwołały zajęcia lekcyjne do środy.

W Walencji zamknięto port morski Puerto Gandia. W Barcelonie ze względu na wichury zostały zamknięte parki i ogrody.

AEMET: prawdopodobnie najbardziej obfite opady w tym wieku

Najtrudniejszej sytuacji pogodowej w najbliższych dniach oczekuje się w Madrycie, Toledo, Guadalajarze, Cuence, Albacete, Catellon, Walencji, Saragossie i Tarragonie. Hiszpańscy meteorolodzy prognozują, że może spaść tam ponad 20 centymetrów śniegu w ciągu najbliższej doby.

Według Państwowej Agencji Meteorologicznej (AEMET), śnieżyca Filomena, bo tak została nazwana, potrwa do poniedziałku, ale niska temperatura w całym kraju utrzyma się przez następny tydzień.

Ruben del Campo, rzecznik AEMET powiedział w piątek, że stolica Hiszpanii prawdopodobnie zmaga się z najobfitszymi jak dotąd opadami śniegu w XXI wieku, dodając, że jeśli prognozy są dokładne, musielibyśmy cofnąć się do opadów śniegu z lutego 1984 roku lub z marca 1971, aby znaleźć podobne precedensy. Jak stwierdził hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska, Filomena to największa burza śnieżna od 50 lat.

Chłód znad Arktyki

Nad Europą rozwinęła się potężna zatoka chłodu od Arktyki aż po Hiszpanię, w którą spektakularnie uderzyła zima z opadami śniegu największymi od lat. W Górach Kantabryjskich zarejestrowano rekordową temperaturę -35,6 stopni Celsjusza. Załamanie pogody w tej ciepłej części Europy to zwiastun końca nijakiej pogody i nadchodzącego zimna w naszej części kontynentu, odzwyczajonej nieco od tego typu zjawisk.

 

Źródło: PAP, Reuters, ntn24.com

 

3 2 votes
Article Rating