BMJ Case Reports opisano przypadek 11-latki, która pośliznęła się i upadając, wbiła sobie ołówek w lewą tętnicę szyjną wspólną, która zaopatruje w krew mózg, szyję i twarz. W szpitalu od razu trafiła na salę operacyjną.

Dziewczynka przewróciła się w szkole podczas przerwy. Początkowo zabrano ją do regionalnego centrum zdrowia. Stamtąd przewieziono ją karetką do Hospital for Sick Children w Ontario.

Rana nie krwawiła, nie utworzył się krwiak. Wszystkie parametry życiowe nastolatki były prawidłowe (nie stwierdzono też stridoru, czyli świstu krtaniowego). Wystający z szyi ołówek stanowił jednak niepokojący widok, bo pulsował w rytm tętna dziewczynki.

Lekarze przeprowadzili angiografię tomografii komputerowej, która pokazała, że ołówek utkwił w tętnicy wspólnej szyjnej, całkowicie blokując jej światło.

Tętnicę oznaczono za pomocą pętli naczyniowych. Po podaniu heparyny ołówek usunięto i zamknięto ranę.

Jedenastolatka doszła do siebie naprawdę szybko i drugiego dnia po operacji została wypisana do domu. Przez 3 miesiące zażywała aspirynę. Proces gojenia był kontrolowany za pomocą USG. Pierwsze badanie przeprowadzono po 6 tygodniach. W kolejnym roku wykonywano je co 6 miesięcy, a przez następne 2 lata co rok. Wreszcie po 3 latach obrazowanie nie wykazało żadnych nieprawidłowości. Dziewczynka jest całkowicie zdrowa, obawia się tylko lekcji plastyki i innych czynności związanych z wykorzystywaniem ołówków.

Tego typu urazy mogą prowadzić do uszkodzeń dróg oddechowych, układu pokarmowego i nerwowo-mięśniowego. Penetrujące urazy szyi są u dzieci rzadsze niż u dorosłych. Przez mniejsze rozmiary mogą u nich poczynić więcej szkód – podsumowują specjaliści.

 

 

 

Źródło: BMJ Case Reports, KopalniaWiedzy, https://casereports.bmj.com/content/12/5/e226436