Dwóm mężczyznom z australijskiego stanu Queensland udało się nagrać jasną i długą łunę światła na niebie. Początkowo sądzili, że to meteor. W rzeczywistości były to pozostałości po chińskiej rakiecie, spalone w atmosferze.

Na nocnym niebie stanu Queensland w Australii w nocy z czwartku na piątek (25/26 lutego) pojawiła się jasna łuna.

Na nagraniu widać smugę jasnych iskier, ciągnących się w dół. Najprawdopodobniej były to resztki jednej z chińskich rakiet kosmicznych o nazwie Długi Marsz 3B.

– Na początku myślałem, że to meteor, ale później, gdy się rozszczepił, stwierdziliśmy z kolegą, że to pewnie kosmiczny śmieć – powiedział Jasper Nash, jeden z autorów filmu. – To było bardzo fascynujące – dodał.

– Początkowo myślałem, że to coś innego niż kosmiczne śmieci. Prawdę mówiąc, przez chwilę miałem wrażenie, że zwariowałem – powiedział Jack Robins, drugi z autorów materiału.

Śmieci z przestrzeni kosmicznej

Profesor Jonti Horner z Centrum Astrofizyki Uniwersytetu Południowego Queenslandu powiedział, że przyczyną pokazu świetlnego było ponowne wejście w atmosferę chińskiej rakiety wystrzelonej w listopadzie 2019 roku.Na naszej orbicie każdego roku rośnie liczba kosmicznych śmieci. To obiekty stworzone przez człowieka, które zostają w przestrzeni kosmicznej, choć nie wykonują już swoich misji. Najpopularniejszymi kosmicznymi odpadami są fragmenty nieczynnych satelitów, sprzęt utracony w wyniku kosmicznych spacerów z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), i części rakiet. Najczęściej nie są kontrolowane, dlatego mogą stanowić zagrożenie dla działających satelitów.

 

 

 

Źródło: Reuters, 7News.com.au
0 0 vote
Article Rating