24 stycznia 2004 roku na Marsie wylądował łazik Opportunity. Następnego dnia wysłał pierwszą wiadomość na Ziemię. Jego misja według planów NASA miała potrać 90 dni, tymczasem mija już 15 rocznica. Jednak z Opportunity nie ma kontaktu. Ostatni sygnał wysłał 10 czerwca ubiegłego roku.

Łazik Opportunity wylądował na Czerwonej Planecie w nocy 24 stycznia 2004 roku. Kilka tygodni wcześniej bliźniacza jednostka – łazik Spirit, wylądował w innej części Marsa. Właściwa nazwa łazików to Mars Exploration Rover, w skrócie MER. Spirit, jako że pierwszy wystartował oznaczony był MER-A, a Opportunity MER-B.

Potężna burza pyłowa na Marsie zerwała komunikację NASA z łazikiem Opportunity, burza pokrywa jedną czwartą planety

Oba napędzane energią słoneczną łaziki rozpoczęły trzymiesięczne misje, których celem było dokładniejsze poznanie historii geologicznej i klimatycznej Marsa oraz szukanie śladów wody oraz życia. Oba wędrując po Czerwonej Planecie zebrały masę bezcennych danych, które znacznie poszerzyły naszą wiedzą o sąsiedniej planecie.

Autoportret łazika marsjańskiego Opportunity

– 15 lat na powierzchni Marsa jest świadectwem nie tylko wspaniale skonstruowanej maszyny, ale także zaangażowanego i utalentowanego zespołu, który pozwolił nam rozwinąć wiedzę na temat Czerwonej Planety – powiedział John Callas z NASA Jet Propulsion Laboratory, zajmujący się łazikiem Opportunity. – Jednak ta rocznica jest trochę słodko-gorzka, ponieważ obecnie nie znamy statusu łazika. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby skomunikować się ze Opportunity, ale z biegiem czasu prawdopodobieństwo pomyślnego kontaktu słabnie – dodał.

Spirit ucichł w marcu 2010 roku. Po zagrzebaniu się w głębokim piasku łazik stracił zdolność orientacji potrzebną do prawidłowego ustawienia paneli słonecznych. Niestety, Opportunity mógł spotkać podobny los. Ostatni kontakt z łazikiem miał miejsce 10 czerwca ubiegłego roku. Przez Marsa przetoczyła się wówczas ogromna burza pyłowa, które swoimi rozmiarami objęła całą planetę.

Burza ograniczyła światło słoneczne docierające do powierzchni Marsa nie pozwalając łazikowi naładować baterii. Wiekowy już, jak na standardy łazików, Opportunity z braku energii przeszedł w tryb uśpienia. Po kilku miesiącach wichura ustąpiła, a zespół z NASA rozpoczął procedurę wybudzania łazika. Jednak bez żadnych efektów. Inżynierowie liczyli jeszcze, że z czasem podmuchy wiatru oczyszczą panele słoneczne i maszyna zdoła wznowić pracę. Jednak jak dotąd łazik nie przesłał znaku życia.

Do 27 lipca 2014 łazik Opportunity przejechał na Marsie 40,25 km – to największa odległość pokonana przez pojazd kołowy poza Ziemią

Ale nadziej umiera ostatnia. Specjaliści z NASA nadal wysyłają łazikowi komendy a także nasłuchują sygnałów zwrotnych. Na Marsie przebywa wciąż aktywny łazik Curiosity. Jest on zasilany energią jądrową, dlatego żadne burze nie są mu straszne.

 

 

 

Źródło: NASA, DziennikNaukowy