Samolot pasażerski lecący z Holandii do Meksyku musiał zawrócić z powodu erupcji wulkanu Popocatépetl. Mimo że był już nad Ameryką Północną, wrócił do Amsterdamu, między innymi ze względu na przewożone na pokładzie konie. Po niemal 11 godzinach lotu pasażerowie wysiedli w tym samym miejscu, w którym weszli na pokład. Erupcja wulkanu wystąpiła w czwartek, 28 listopada.

Samolot holenderskich linii KLM wystartował z lotniska Schiphol w czwartek około godziny 15. Na pokładzie znajdowało się ponad 250 pasażerów. Maszyna miała wylądować w stolicy Meksyku. Kiedy jednak znajdowała się nad wschodnią Kanadą, zawróciła do macierzystego portu.

Lądowanie w mieście Meksyk było niemożliwe ze względu na aktywność wulkanu Popocatépetl, który znajduje się około 70 kilometrów od metropolii.

Z krateru wydobyły się ogromne ilości popiołów i pyłów wulkanicznych. Słupy dymu unosiły się na wysokość 1,5 kilometra, stwarzając zagrożenie dla ruchu lotniczego.

Trasa samolotu KLM (Flightradar)

Szereg utrudnień

Samolot nie mógł wylądować również na żadnym pobliskim amerykańskim lotnisku, bo pasażerowie nie mieli odpowiednich wiz – podał brytyjski dziennik Independent, powołując się na komentarz przedstawiciela linii KLM. Poza tym na pokładzie przewożono 24 konie, stąd lądowanie w jakimkolwiek innym porcie niż docelowy było niemożliwe.

Samolot zawrócił i wylądował w Amsterdamie o godzinie 2.30 w nocy z czwartku na piątek. Lot trwał prawie 11 godzin.

Jak podaje radio RMF FM, na pokładzie miało się znajdować około 50 Polaków. Wszystkim pasażerom feralnego lotu miały zostać przydzielone miejsca w innych samolotach. Jak poinformowało naszą redakcję polskie MSZ, do resortu nie wpłynęły dotychczas żadne sygnały dotyczące pasażerów opisywanego lotu.

Druga co do wysokości góra Meksyku

Szczyt wulkanu Popocatépetl sięga 5426 metrów nad poziomem morza. To druga co do wysokości góra w Meksyku i piąta w Ameryce Północnej.

W języku Azteków nazwa wulkanu oznacza „płonącą górę”. Popocatépetl przez długi czas był nieaktywny. Obudził się w 1994 roku, po ponad 50-letniej przerwie. Od tego czasu wykazuje wzmożoną aktywność. Wulkan szczególnie groźny był w 1996 roku. Podczas jednej z poważnych erupcji zginęło pięciu alpinistów.

 

Średniej siły oddziaływania wystąpią między 28-30 listopada

 

Źródło: Independent, www.nu.nl, flightradar