Samolot pasażerski lecący z Moskwy do Symferopola awaryjnie lądował w pobliżu stolicy Rosji niedługo po starcie. Problemy w trakcie lotu spowodowało stado mew, które wleciały do silników maszyny – podają rosyjskie władze. Według agencji TASS obrażenia odniosły 23 osoby, w tym kobieta w ciąży i pięcioro dzieci.

Liczbę rannych podało w czwartek rosyjskie ministerstwo zdrowia. Poinformowało, że stan poszkodowanych jest „zadowalający”.

Na pokładzie samolotu Uralskich Linii Lotniczych znajdowały się 234 osoby, w tym pięcioro członków załogi.

Maszyna wylądowała niedługo po starcie, bez wyciągniętego podwozia, w polu kukurydzy około jednego kilometra od początku pasa startowego lotniska.

Zderzenie ze stadem mew

Według wersji podanej przez linie lotnicze samolot zderzył się ze stadem mew, co spowodowało uszkodzenie obu silników.

– Ptaki dostały się do silników. Oba wyłączyły się, załoga wylądowała kilometr od pasa startowego – przekazał dyrektor generalny Ural Airlines, Siergiej Skuratow.

Agencja TASS poinformowała, że silniki zapaliły się i jeden z nich odpadł w czasie lądowania. Na pokładzie samolotu nie doszło do pożaru – podano. „Maszyna została jednak poważnie uszkodzona” – dodała agencja RIA Nowosti, powołując się na przewoźnika.

Wszyscy pasażerowie zostali sprawnie ewakuowani.

„Na miejscu zdarzenia pojawiło się 20 karetek pogotowia i dwa śmigłowce” – poinformowała agencja TASS.

Komitet Śledczy wszczął dochodzenie w sprawie incydentu.

 

Źródło: PAP, Reuters, TASS, RIA Nowosti