Gazy cieplarniane w atmosferze osiągnęły w 2018 roku nowy, niechlubny rekord. Światowa Organizacja Meteorologiczna opublikowała alarmujący raport. – Nie ma oznak spowolnienia wzrostu, nie mówiąc już o spadku stężenia gazów cieplarnianych w atmosferze – skomentował sekretarz generalny WMO Petteri Taalas.

Z opublikowanego w poniedziałek sprawozdania Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) wynika, że stężenie dwutlenku węgla w atmosferze wzrosło z 405,5 ppm („parts per million” – części na milion) w 2017 roku do 407,8 ppm w 2018 roku. Tym samym przekroczony został średni roczny wzrost stężenia z lat 2005-2015, który wynosił 2,06 ppm. Obecne stężenia stanowią 147 procent poziomu sprzed epoki przemysłowej.

Zmiany w poziomie dwutlenku węgla w atmosferze na przełomie lat (WMO)

– Nie ma oznak spowolnienia wzrostu, nie mówiąc już o spadku stężenia gazów cieplarnianych w atmosferze, mimo wszystkich zobowiązań zadeklarowanych w ramach paryskiego porozumienia w sprawie zmian klimatycznych – ocenił sekretarz generalny WMO Petteri Taalas.

Wzrost emisji CO2 w latach 2017-2018 był bardzo zbliżony do obserwowanego w latach 2016-2017 i nieco powyżej średniej z ostatniej dekady.

– Warto przypomnieć, że ostatni raz, gdy Ziemia doświadczyła porównywalnego do dzisiejszego stężenia dwutlenku węgla był 3-5 milionów lat temu – wspomniał Taalas. – Ta utrzymująca się długoterminowa tendencja oznacza, że przyszłe pokolenia będą musiały stawić czoła coraz poważniejszym skutkom zmian klimatycznych, takim jak rosnąca temperatura, bardziej ekstremalne warunki pogodowe, podnoszący się poziom morza i zakłócania ekosystemów morskich i lądowych – dodał.

Emisja dwutlenku węgla na świecie (PAP/Maciej Zieliński,Adam Ziemienowicz)

WMO podkreśla, że raport dotyczy stężenia gazów, a nie ich emisji. Emisja odnosi się do ilości gazów, które trafiają do atmosfery w wyniku wykorzystania paliw kopalnych. Natomiast stężenia są tym, co pozostało po złożonej serii interakcji między atmosferą, oceanami, lasami i ziemią.

Pobito rekord sprzed 20 lat

W raporcie znajdziemy informacje o drugim najważniejszym gazie cieplarnianym – metanie. Jego stężenie w atmosferze sięgnęło około 1869 ppb („parts per billion” – części na miliard), co stanowi 259 procent poziomu sprzed epoki przemysłowej. To najwyższe odnotowane stężenie od 1998 roku.

Zmiany w stężeniu metanu w atmosferze na przełomie lat (WMO)

Około 40 procent metanu jest emitowanych do atmosfery przez źródła naturalne (na przykład mokradła i termity), za pozostałą część odpowiadają działania człowieka, takie jak hodowla bydła, uprawa ryżu, eksploatacja paliw kopalnych, składowiska odpadów i spalanie biomasy.

Kurczy się warstwa ozonowa

W przypadku trzeciego najważniejszego gazu cieplarnianego produkowanego przez człowieka – podtlenku azotu – odnotowano największe jego stężenie w historii pomiarów – 331,1 ppb. Stanowi to 123 procent poziomu sprzed epoki przemysłowej.

Zmiany w stężeniu podtlenku azotu w atmosferze na przełomie lat (WMO)

Podtlenek azotu jest emitowany do atmosfery zarówno ze źródeł naturalnych (około 60 procent), takich jak oceany czy gleba, jak i antropogenicznych (około 40 procent) – stosowania nawozów i różnych procesów przemysłowych.

Wpłynąć na społeczeństwo

– Dobrą wiadomością jest to, że świadomość społeczeństwa jest wyższa niż kiedykolwiek wcześniej – ocenił sekretarz generalny WMO Petteri Taalas. – Osobiście mam większe nadzieje niż 10 lat temu, ale oczywiście musimy przyspieszyć działania – dodał.

We wtorek ma zostać opublikowany roczny raport Programu Środowiskowego Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP) o „luce emisyjnej”. Badanie ocenia, czy polityka krajów w zakresie redukcji emisji jest wystarczająca, aby osiągnąć uzgodniony cel ograniczenia ograniczenia wzrostu temperatury do 1,5 do 2 stopni Celsjusza w porównaniu do epoki przedindustrialnej.

– Stoimy obecnie przed trudnym wyborem: uruchomić drastyczne transformacje, których teraz potrzebujemy, lub stawić czoła konsekwencjom, jakie niesie ze sobą planeta radykalnie zmieniona przez zmiany klimatyczne – powiedziała Inger Andersen, dyrektor wykonawcza Programu Środowiskowego ONZ (UNEP).

Zeszłotygodniowy raport, którego współautorem był UNEP, wykazał, że najwięksi producenci paliw kopalnych nie są zainteresowani wsparciem polityki zmierzającej do osiągnięcia celów porozumienia paryskiego i przez następną dekadę zamierzają nadal wydobywać węgiel, ropę naftową i gaz.

 

 

Źródło: Reuters, public.wmo.int