Kolejny gigantyczny cyklon nad powierzchnią Jowisza. Jak informuje NASA, udało się go zaobserwować podczas ostatniego przelotu sondy Juno.

Bezzałogowa sonda kosmiczna Juno odkryła na Jowiszu wirujące cyklony. Po raz pierwszy zaobserwowała je w lipcu 2016 roku, kiedy dotarła do planety. Dziewięć znajdowało się na północy, a sześć na południu.

Gigantycznych rozmiarów burze udało się dostrzec dzięki kamerom na podczerwień i światłu widzialnemu (część promieniowania magnetycznego) sondy.

Jeden z cyklonów ma rozmiary Stanów Zjednoczonych (NASA/JPL-Caltech/SwRI/ASI/INAF/JIRAM)

Duża jak Stany Zjednoczone

Początkowo na biegunie południowym pięć burz wirowało wokół szóstej, centralnej i największej, tak dużej jak całe Stany Zjednoczone, których powierzchnia liczy ponad 9,8 miliona kilometrów kwadratowych. Każdy przelot sondy (było ich ponad 20) utwierdzał naukowców w przekonaniu, że pięć cyklonów wirowało nieprzerwanie, tworząc zwartą formację.

– Żadna z pięciu burz nie wykazywała oznak ustępstw, które pozwoliłyby innym cyklonom dołączyć do nich. Wyglądało to prawie tak, jakby cyklony były częścią prywatnego klubu, który nie wpuszczał do siebie nowych członków – powiedział główny badacz pracujący nad misją Juno, Scott Bolton.

Jednak podczas kolejnego przelotu sondy, 3 i 4 listopada, zaobserwowano dołączenie do pozostałych jeszcze jednego, najmniejszego ze wszystkich cyklonów. Choć najmniejszy, miał rozmiar amerykańskiego stanu Teksas (czyli ponad dwa razy większy niż powierzchnia Polski). Widoczny jest w prawym dolnym rogu zdjęcia.

Nowe światło

– Te cyklony są nowym zjawiskiem pogodowym, którego nie przewidywaliśmy – powiedział Cheng Li, naukowiec misji z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Jak dodał, odkrycie pozwoli dowiedzieć się więcej na temat tego, jak działa atmosfera gazowych olbrzymów, czyli planet takich jak Jowisz, które nie mają stałej powierzchni. Zdaniem naukowców, obserwacje mogą także rzucić nowe światło na zasady rządzące cyklonami w atmosferze ziemskiej.

Kolejne obserwacje pokażą, czy nowo powstały cyklon będzie się powiększał.

Wielka Czerwona Plama szaleje na Jowiszu od ponad 350 lat (NASA/JPL-Caltech/SwRI/MSSS/Kevin M. Gill, © CC BY)

Wielka Czerwona Plama

Najsłynniejszym przykładem wielkiej niestabilności atmosfery Jowisza i gwałtownej pogody jaka tam panuje jest Wielka Czerwona Plama. Ten ogromny antycyklon, który istnieje na powierzchni planety od co najmniej 355 lat. Burza jest na tyle duża, że możemy zaobserwować ją z powierzchni Ziemi za pomocą amatorskiego sprzętu do obserwacji astronomicznej.

 

 

 

ŹródłoNASA, CNN