W okolicach miasta Lodi koło Mediolanu wykoleił się w czwartek pociąg dużych prędkości. W wyniku wypadku zginęły dwie osoby, a 31 zostało rannych.

Do wypadku doszło w miejscowości Ospedaletto Lodigiano. Agencja Ansa, powołując się na ekipy techniczne, poinformowała, że w chwili wypadku skład jechał z prędkością 290 kilometrów na godzinę, czyli najwyższą z możliwych. – Mogło dojść do masakry – ocenił prefekt gminy Lodi, Marcello Cardona.

Według ustaleń sił porządkowych, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn lokomotywa pociągu odczepiła się od wagonów i uderzyła w wózek transportowy na przeciwnym torze, a po przejechaniu około 300 metrów poza torami wpadła na budkę kolejową. Wtedy przewrócił się pierwszy wagon składu. Pozostałe wagony nie są zniszczone.

Obie ofiary śmiertelne wypadku to maszyniści, którzy prowadzili pociąg linii Frecciarossa jadący z Mediolanu do Salerno nad Morzem Tyrreńskim – przekazały włoskie służby. 31 pasażerów pociągu zostało rannych. Wcześniejszy bilans mówił o 30 osobach rannych, w tym kilku ciężko, potem o 27 rannych.

Pociągiem, który wyruszył z Mediolanu o godz. 5.10 podróżowały 33 osoby. Do wypadku doszło około 20 minut później.

Na odcinku torów, na którym doszło do katastrofy, trwały w ostatnich godzinach prace konserwacyjne. Nie wyklucza się, że przyczyną wypadku był problem ze zwrotnicą.

Ruch kolejowy na często uczęszczanej trasie Mediolan-Bolonia został na długo sparaliżowany.


 

Źródło: PAP
0 0 vote
Article Rating