W poniedziałek o godz. 11.00 czasu polskiego oczy astronomów skierują się na Rosettę – sondę Europejskiej Agencji Kosmicznej. Dlaczego wtedy? Ponieważ wówczas „zadzwoni najważniejszy budzik” w Układzie Słonecznym. Rosetta przebudzi się ze stanu hibernacji.

Rosetta została wysłana w przestrzeń kosmiczną w 2004 roku, by śledzić kometę 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Podczas trwającej niemal 10 lat misji sondzie udało się trzy razy przelecieć obok Ziemi i raz w pobliżu Marsa. Po drodze napotkała również dwie asteroidy: Steins i Lutetia.Od dwóch lat w stanie hibernacji

W połowie 2011 roku sonda została wprowadzona w stan hibernacji. Znajdowała się wtedy 800 mln km od Słońca, blisko orbity Jowisza. Cały jednak czas Rosetta podążała w kierunku centrum Układu Słonecznego.

Rosetta obudzi się o 10.00

Obecnie sonda znajduje się „zaledwie” 673 mln km od Słońca. Jest już w takim punkcie, w którym występuje wystarczająca ilość energii słonecznej niezbędnej do ponownego zasilania. – Już czas, żeby się obudzić – informują naukowcy.

Pobudka planowana jest na 20 stycznia, na godz. 10.00 GMT. Wówczas komputer, który znajduje się na pokładzie sondy, nawiąże kontakt z Ziemią.

Sześć godzin rozgrzewki

Przez kolejnych sześć godzin Rosetta będzie ogrzewać urządzenia, które znajdują się na jej pokładzie. Później przestanie się obracać i skieruje swoją główną antenę na Ziemię, by przesłać sygnał. Specjaliści oczekują, że pierwsza okazja do jego odbioru wystąpi między godz. 17.30, a 18.30 GMT.

Potężne radary zlokalizowane w USA i w Australii odbiorą sygnał od Rosetty, który następnie zostanie przesłany do Europejskiego Centrum Operacji Kosmicznych, znajdującego się w niemieckim mieście Darmstadt.

Potem zacznie badać jądro komety

Kiedy sonda uzyska pełną sprawność, wejdzie na orbitę komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko i zrzuci na nią lądownik Philae. Dzięki danym uzyskanym przez Rosettę, naukowcy dowiedzą się więcej o powierzchni jądra kometarnego.

 
Źródło: ESA, tm