Od przyszłego roku kierowcy, którzy wymieniają olej w samochodzie, będą musieli zapłacić specjalną kaucję. Taki plan zakłada projekt nowej ustawy, która w życie ma wejść od stycznia. W ten sposób Ministerstwo Rozwoju chce zmniejszyć ryzyko, że ktoś wykorzysta olej ponownie do ogrzewania domu i w ten sposób zwiększy zanieczyszczenie środowiska.

Kaucja to kilka złotych za litr zużytego oleju. Te pieniądze właściciel samochodu odzyska, jeśli przekaże zużyty smar do organizacji zajmującej się jego recyklingiemZużyty olej z miski olejowej, który chcemy wykorzystać jako paliwo do ogrzewania domów to ładunek śmiercionośny. To jest taka ilość metali ciężkich, która jest nie do przyswojenia przez nasze płuca, dlatego między innymi wprowadzamy te regulacje – podkreśla wicepremier Jadwiga Emilewicz.

Autorzy projektu nowej ustawy, którym w najbliższych tygodniach ma zająć się parlament, zwracają uwagę na konieczność wprowadzenia ewidencji w używaniu zużytego oleju spalinowego. Przypominają przy tym, że Polska od wielu lat znajduje się w czołówce europejskich krajów z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem.

Dotyczy to wszystkich szkodliwych substancji: pyłu zawieszonego PM2,5, PM10 czy benzopirenu – czytamy w raporcie „Gospodarka olejami zużytymi. Założenia reformy i propozycja ustawy” przygotowanego między innymi przez Ministerstwo Klimatu oraz UN Global Compact Network Poland, czyli działającą w Polsce agendę inicjatywy ONZ.

Chcemy uszczelnić funkcjonujący w Polsce system zagospodarowania olejów odpadowych w celu likwidacji, albo przynajmniej maksymalnego ograniczenia, występującego na tym rynku zjawiska szarej strefy. Wykorzystamy rozwiązania sprawdzone w innych obszarach takich jak obrót paliwami czy zagospodarowanie zużytych baterii i akumulatorów – dodaje Kamil Wyszkowski z UN Global Compact Network Poland.

 

Red.:
Kolejna nietrafiona ustawa. Koszt około 5 litrów oleju silnikowego to 100-200 zł, wymiana u mechanika to 50-100 zł, razem 150-300 zł.

Jeśli państwo dołoży powiedzmy 3 zł kaucji do litra oleju, to koszt wzrośnie o 15 zł.
Czy kierowca płacący powiedzmy 200 zł za olej wraz z wymianą będzie chciał przelewać stary olej do butelki i wieźć go do „organizacji zajmującej się jego recyklingiem”?
Zapewne machnie ręką na te 7 % dodatkowych kosztów. Czasami paliwo więcej będzie kosztowało, żeby ten olej tam dostarczyć, już nie wspominając o czasie.
Reasumując, to ustawa tak skonstruowana nie pomoże przyrodzie, zarobi na tym rząd, zabierając kierowcy auta.
Nie łatwiej byłoby w formie elektronicznej, na koncie kierowcy (podobnie jak punkty) zarejestrować daną ilość zakupionego oleju, z którego musiałby się rozliczyć, oddając go do autoryzowanego serwisu samochodowego?

 

Źródło: rmf24
4.7 3 votes
Article Rating