Policjanci z Poznania zatrzymali 26-latkę, która we wtorek 4 maja przed południem ugodziła nożem swoją trzyletnią córkę. Dziewczynka w ciężkim stanie trafiła do szpitala, lekarzom nie udało się uratować życia dziecka.

Zdjęcie ilustracyjne.

Do makabrycznego zdarzenia doszło we wtorek 4 maja około godziny 11:00, w jednym z mieszkań przy ul. Winklera w Poznaniu. Policja zgłoszenie o dziecku ugodzonym nożem otrzymała z wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego.

Trzylatka natychmiast po przewiezieniu do szpitala trafiła na stół operacyjny. Niestety, zmarła w czasie operacji.

Wkrótce wystąpią średniej siły szczyty oddziaływań magnetycznych

26-letnia matka dziewczynki została zatrzymana. Jak przekazał rzecznik wielkopolskiej policji, kobieta nigdy wcześniej nie była notowana. W rodzinie nie było dotychczas żadnych interwencji.

W mieszkaniu pracują teraz policjanci i prokurator. 26-latka nie została jeszcze przesłuchana.

 

Aktualizacja 05.05:

Nawet dożywocie grozi 26-latce z Poznania, która wczoraj zabiła nożem kuchennym swoją trzyletnią córkę. Kobieta przyznała się do winy. Śledczym tłumaczyła, że zabiła Zuzię, próbując popełnić tzw. rozszerzone samobójstwo. „Matka wyjaśniła podczas przesłuchania, że motywem jej działania były kłopoty finansowe i obawa o dalszy los jej córki” – powiedział Onetowi prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

Kiedy policjanci i ratownicy dotarli na miejsce, 26-letnia matka była w mieszkaniu. Została natychmiast zatrzymana, była trzeźwa.

Jej dziecko w bardzo ciężkim stanie trafiło do szpitala. Mimo ogromnych wysiłków lekarzy nie udało się go uratować. 3-letnia Zuzia zmarła na stole operacyjnym.

 

Magdalena C. przyznała się do winy

26-letniej Magdalenie C. przedstawiono zarzut zabójstwa swojej trzyletniej córki. Kobieta przyznała się do winy – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak.

Dziecko miało głęboką ranę kłutą serca, zadaną nożem kuchennym. W sumie kobieta zadała córce trzy ciosy w okolice serca. Wcześniej próbowała ją udusić.

Magdalena C. podczas przesłuchania mówiła, że od wielu lat, od rozwodu rodziców, miała myśli samobójcze i skłonności do samookaleczania się. Do rozwodu jej rodziców doszło, gdy miała osiem lat.

W domu przy ul. Winklera mieszkała właśnie ze swoją matką i 3-letnią córką. Policja nie miała wcześniej żadnych niepokojących sygnałów o tej rodzinie.

Według Onetu Magdalena C. miała zeznać, że do zbrodni pchnęła ją obawa o przyszłość dziecka, brak pieniędzy oraz poczucie wstydu przed własną matką, że jest bezrobotna i nie dokłada się do utrzymania. Poza tym, miała się obawiać, co stanie się z jej córką, gdyby ona popełniła samobójstwo.

Z wyjaśnień Magdaleny C. wynika również, że we wtorek próbowała najpierw udusić córkę. Gdy się nie udało, zaczęła dźgać ją nożem w serce. Później 26-latka planowała popełnić samobójstwo. Ostatecznie jednak zadzwoniła do swojego znajomego, mówiąc, co właśnie zrobiła.

Złożyliśmy wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanej. Będziemy także wnioskować o skierowanie ją na obserwację psychiatryczną. Biorąc pod uwagę jej wyjaśnienia i okoliczności sprawy, należy ustalić, czy była poczytalna – zaznaczył prokurator Łukasz Wawrzyniak.

 

Źródło: rmf24
0 0 votes
Article Rating