Jedna z firm wpadła na trop rekordowego wycieku danych osobowych. Wskazuje, skąd mogą pochodzić.

Dane 1,2 mld osób wyciekły do sieci – twierdzi firma Data Viper, specjalizująca się w wykrywaniu i monitorowaniu zagrożeń. Utrzymuje, że w połowie października odkryła serwer elasticsearch, na którym znalazła 4 TB wrażliwych danych osobowych. Były to imiona, nazwiska, adresy e-mail, numery telefonów oraz dane pochodzące z serwisów społecznościowych, jak Facebook i Linkedin. Nie chroniło ich żadne hasło czy uwierzytelnianie.

Dane nie są już dostępne. Nie jest jasne, w jaki sposób informacje znalazły się w sieci. Sprawą zajęło się FBI.

W ocenie Data Viper wygląda na to, że rekordy pochodzą od dwóch różnych firm zajmujących się wzbogacaniem danych osobowych. Działają one w ten sposób, że mając jedną informację, uzupełniają je o kolejne (np. posiadając w bazie czyjeś nazwisko, wyszukuje adresy, dane finansowe, preferencje zakupowe czy polityczne itd. – na zlecenie budując złożone profile internautów). Data Viper wskazuje firmy, z których mogą pochodzić znalezione rekordy. Jedna z nich zgromadziła dane ponad 1,5 mld osób. Inne źródła póki co nie potwierdziły wycieku. Data Viper zamieściła natomiast screeny z przykładowymi informacjami z namierzonego serwera.

 

 

 

Źródło: CNN
0 0 vote
Article Rating