Mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się w rezerwacie Muthanga w indyjskim stanie Kerala. Tygrys mocno postraszył dwóch pracowników parku, którzy jechali na motocyklu drogą wiodącą przez las.

To było 10 sekund grozy.

Tygrys zrezygnował z pościgu

Gdy dwaj mężczyźni przemierzali motocyklem teren parku, z lasu niespodziewanie wyłonił się tygrys. Biegnąc poboczem, zrównał się z pojazdem. Kierujący jednośladem przyspieszył, a drapieżnik wbiegł na drogę.

Na szczęście po kilku chwilach tygrys zrezygnował z pościgu i zniknął w lesie po drugiej stronie drogi.

Zdarzenie nagrał komórką drugi z leśników, siedzący z tyłu na siodełku pasażera.

Nie wiadomo, kiedy dokładnie doszło do bliskiego spotkania z tygrysem. Nagranie 29 czerwca opublikowała na swoim profilu indyjska organizacja Forests and Wildlife Protection Society.


 

Źródło: Indian Times, tvn24