W miejscowości Romans-sur-Isere w południowo-wschodniej Francji w sobotę 4 kwietnia około 11-tej czasu lokalnego doszło do ataku nożownika na przypadkowe osoby. Agencje informacyjna AFP podaje, że śmierć na miejscu poniosły dwie osoby, a siedem pozostałych jest rannych. Mężczyzna w momencie ataku miał krzyczeć „Allahu Akbar”.

Do ataku doszło na jednej z ulic w miejscowości Romans-sur-Isere, tuż przed wejściem do lokalnej piekarni. Napastnik zaatakował osoby stojące w kolejce po zakupy i ranił je nożem. Nie wiadomo jaka była motywacja nożownika, który swoim atakiem odebrał życie co najmniej dwóm osobom. Agencja AFP podaje, że ciężko rannych jest siedem innych osób. Burmistrz miasteczka Marie-Helene Thoraval powiedziała, że napastnik został aresztowany przez policję.

Zdaniem niektórych mediów i korespondentów informujących o zdarzeniu w mediach społecznościowych, napastnik pochodzi z Sudanu. Mężczyzna ma 33 lata i w momencie ataku miał krzyczeć muzułmańskie wezwanie „Allahu Akbar”. Pisze o tym m.in. francuski „Le Monde”.

Nieco inne informacje na temat tragicznego zdarzenia podaje agencja Reuters. Wg jej informacji, rzeczywiście na skutek ataku nożownika zmarły dwie osoby, ale rannych jest nieco mniej. Zdaniem Reuters, rany cięte mają „tylko” cztery osoby.

Agencja informacyjna AFP podkreśla, że do ataku doszło pomimo obowiązujących poważnych ograniczeń dla swobód obywatelskich, wprowadzonych ze względu na pandemię koronawirusa. Mieszkańców Francji obowiązują m.in. ograniczenia w zakresie poruszania się po kraju. Zauważalnie mniej osób przebywa na świeżym powietrzu. Mimo to, doszło do tragicznego w skutkach ataku.

 

 

Źródło: France24.com, lemonde.fr
0 0 vote
Article Rating