Astronauci Christina Koch, Luca Parmitano i Aleksander Skworcow wrócili z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Statek Sojuz MS-13 w czwartek rano 6 lutego wylądował w Kazachstanie. Koch, przebywając 328 dni na ISS, pobiła kobiecy rekord w kategorii czasu spędzonego w kosmosie.

Statek Sojuz MS-13 z trzema astronautami na pokładzie powrócił z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) na Ziemię.

W czwartek rano wylądował w Kazachstanie, na pustyni w pobliżu miasta Dżezkazgan. W skład załogi wchodziła amerykańska astronautka, która pobiła kobiecy rekord pobytu w kosmosie.

Na pokładzie była 40-letnia Amerykanka Christina Koch z NASA, 42-letni Włoch Luca Parmitano z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) i 53-letni Rosjanin Aleksander Skworcow z Roskosmosu.

„To kamień milowy”

– Jestem przytłoczona i zadowolona – powiedziała Koch, siedząc na krześle, owinięta w koc.

– Kobiety bardzo dobrze aklimatyzują się w kosmosie. Myślę, że to jest kamień milowy, który zostanie wykorzystany w przyszłości. To jest to, do czego aspirują kobiety – powiedziała Lori Garver, była zastępczyni administracji NASA.

Kobiece rekordy

Christina Koch pobiła kobiecy rekord w kategorii czasu spędzonego w kosmosie – 328 dni. Poprzedni rekord, 289 dni, należał do Peggy Whitson, również z NASA.

Misja Koch ma dostarczyć badaczom danych na temat wpływu nieważkości i promieniowania kosmicznego na ciało kobiety podczas długotrwałych lotów kosmicznych. Wyniki tych badań mają zostać wykorzystane przez NASA przy budowie stałej stacji kosmicznej na powierzchni Księżyca w ciągu następnej dekady.

Koch przeszła do historii już 18 października ubiegłego roku, przeprowadzając wraz z Jessicą Meir naprawę ISS w otwartej przestrzeni kosmicznej, co było pierwszym kosmicznym spacerem zespołu składającego się wyłącznie z kobiet.

Rekord najdłuższego pojedynczego lotu kosmicznego należy nadal do Walerija Poliakowa, który spędził ponad 437 dni na pokładzie radzieckiej, a później rosyjskiej stacji kosmicznej Mir od 8 stycznia 1994 do 22 marca 1995 roku.

 

 

Źródło: PAP, Reuters