Wulkan Sinabung wciąż zagraża okolicznym mieszkańcom. Indonezyjskie władze ostrzegają, że istnieje prawdopodobieństwo kolejnych erupcji. W niedzielę, 9 czerwca z krateru na Sumatrze wydobyła się siedmiokilometrowa chmura dymu i popiołu.

Rzecznik Agencji ds. łagodzenia skutków i katastrof w Indonezji (BNPB), Sutopo Purwo Nugroho potwierdził na Twitterze, że w niedzielę z wulkanu Sinabung wydobyła się kolumna popiołu o wysokości siedmiu kilometrów.

Erupcja trwała około dziewięciu minut. Po niej zarejestrowano kilka wstrząsów wtórnych.

Nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani zniszczeń. Władze apelują jednak do mieszkańców o noszenie masek lub pozostawanie w domach, żeby chronić się przed pyłem.

Po erupcji wprowadzono czerwony, najwyższy alert, co oznacza, że do kolejnych erupcji może dojść w każdej chwili.

Wiele aktywnych wulkanów

Sinabung, który ma 2460 metrów wysokości, należy do najaktywniejszych wulkanów w Indonezji. Przed erupcją w 2010 roku przez 400 lat pozostawał jednak nieaktywny.

W Indonezji jest 130 aktywnych wulkanów.


 

W miarę silne oddziaływanie magnetyczne wystąpi 10 czerwca, może mocno, ale krótkotrwale wzrosnąć aktywność sejsmiczna i wulkaniczna

 

Źródło: Reuters, APTN, tvnmeteo