W poniedziałek najmniejsza planeta Układu Słonecznego przeszła przed tarczą Słońca. To rzadkie zjawisko. Następny tranzyt Merkurego będzie można zobaczyć dopiero w 2032 roku.

Tranzyt Merkurego trwał około 5,5 godziny. Z terenów Polski zjawisko to było widoczne tylko częściowo. Słońce przed końcem tranzytu zniknęło poza horyzontem, więc druga część wydarzenia była już niewidoczna.

– To rzadkie wydarzenie i będziemy musieli czekać 13 lat, aż się powtórzy. Tranzyty są widoczną demonstracją tego, jak planety krążą wokół Słońca – powiedział profesor Mike Cruise, prezes brytyjskiego Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego.

Merkury jest najmniejszą planetą w Układzie Słonecznym i krąży najbliżej naszej gwiazdy. Okrąża Słońce co 88 dni. O tranzycie mówimy wtedy, gdy planeta znajduje się między Ziemią a Słońcem i jest widoczna na tle tarczy słonecznej.

Poza Merkurym, z Ziemi możemy obserwować jeszcze tranzyt Wenus. Choć tranzyty Merkurego występują znacznie częściej niż „bliźniaczki Ziemi” – zdarzają się średnio 13 razy na stulecie. Tranzyty Wenus są rzadsze. Ostatni raz można było obserwować Wenus na tle tarczy słonecznej 6 czerwca 2012 r. Następny tranzyt Wenus nastąpi dopiero 11 grudnia 2117 roku.

Możliwy jest też tranzyt obu tych planet jednocześnie, ale to zjawisko jest ekstremalnie rzadkie. Ostatni raz miało miejsce 373 173 lat p.n.e. Kolejny raz nastąpi 26 czerwca 69163 roku.

Obserwowanie zjawiska było możliwe wyłącznie dzięki teleskopom z ochronnym filtrem słonecznym. Przy tego typu zdarzeniach należy zachować ostrożność. Obserwacje bez filtra mogą grozić utratą wzroku.

Poza tysiącami astronomów-amatorów tranzytowi przyglądały się też obserwatoria ziemskie oraz kosmiczne, jak chociażby należące do NASA Solar Dynamics Observatory (SDO), które prowadziło transmisję na żywo z wydarzenia.

Podczas tranzytu Merkury pojawił się na tle jasnej powierzchni naszej gwiazdy jako ciemna, mała kropka. Pod względem powierzchni maleńka planeta zajmowała zaledwie 0,003 proc. tarczy Słońca. Dlatego zjawiska tego nie da się zobaczyć gołym okiem.

 

 

Źródło: NASA