Po raz pierwszy sfilmowano, jak podczas odpowiedzi immunologicznej ludzkie białka „dziurawiąosłony komórkowe bakterii. Cały proces jest tak pomyślany, by komórki organizmu gospodarza miały czas zabezpieczyć się przed atakiem.

MAC na powierzchni bakterii, © EMBO Journal (2019), 10.15252/embj.201899852

Wyniki badań zespołu z Uniwersyteckiego College’u Londyńskiego ukazały się w piśmie Nature Communications. Naukowcy mają nadzieję, że dzięki nim uda się zrozumieć, jak układ odpornościowy zabija bakterie i czemu własne komórki organizmu wychodzą z tego bez uszczerbku. To z kolei może doprowadzić do rozwoju nowych terapii zakażeń bakteryjnych.

W ramach wcześniejszych badań akademicy zobrazowali skutki ataku na bakterie; wykazali, że w jego wyniku w osłonce komórkowej powstają drobniutkie otwory o średnicy zaledwie 10 nanometrów.

Przy ostatnim eksperymencie posłużono się modelową powierzchnią bakteryjną. Oddziaływał na nią kompleks atakujący błonę (ang. Membrane Attack Complex, MAC). Śledząc poszczególne etapy procesu, Brytyjczycy zauważyli, że tuż po tym, jak zaczynają się tworzyć otworki, następuje przerwa. Wg naukowców, to fory, dzięki którym własne komórki gospodarza mogą się zabezpieczyć.

Najpierw w osłonkę bakterii „wbija się” jedna kopia białka. Proces pauzuje, bo do dokończenia otworu potrzeba aż 18 kopii tego samego białka.

Wydaje się, że „nanomaszyny” odczekują chwilę, pozwalając potencjalnej ofierze na reakcję, w razie gdyby okazało się, że to własna komórka organizmu, a nie najeźdźca. Później następuje decydujące uderzenie – wyjaśnia dr Edward Parsons.

Proces sfilmowano dzięki mikroskopowi sił atomowych z komorą cieczową.

 

 

 

Źródło: PhysOrg, tvnmeteo