Dowództwo wojsk lotniczych Chile poinformowało, że w poniedziałek wieczorem straciło kontakt radiowy z samolotem transportowym z 38 osobami na pokładzie. Maszyna leciała z bazy Chabunco w Chile do bazy polarnej na Antarktydzie.

W poniedziałek wieczorem dowództwo wojsk lotniczych Chile poinformowało, że utraciło kontakt radiowy z samolotem transportowym. W związku z tym ogłoszono alarm i rozpoczęto akcję poszukiwawczo-ratunkową prowadzoną przez jednostki nawodne i lotnictwo.

Brak kontaktu po godzinie lotu

Na pokładzie samolotu C-130 Hercules znajdowało się 17 członków załogi i 21 pasażerów. Maszyna wystartowała 9 grudnia o godz. 16.55 czasu lokalnego z bazy Chabunco w mieście Punta Arenas, na południu Chile, odległego o ponad 3 tysiące kilometrów od stolicy kraju Santiago.

Zdjęcie z wcześniejszego przelotu.

Poinformowano, że kontakt radiowy z samolotem urwał się o godzinie 18.13 czasu lokalnego. Do Punta Arenas udał się prezydent Chile Sebastian Pinera, aby osobiście nadzorować akcję.

Maszyna leciała do bazy polarnej na Antarktydzie. Samolot, którym kierował doświadczony pilot, powinien był wylądować u celu w poniedziałek w nocy. Siły powietrzne przekazały, że w momencie, gdy utracono kontakt z załogą warunki pogodowe były dobre.

 

 

Źródło: PAP