Jedna ofiara śmiertelna w Dolinie Aosty i 19 osób zaginionych w Piemoncie – to wstępny bilans sobotnich (3.10.2020) gwałtownych opadów deszczu i powodzi na północy Włoch. Zalane są drogi, a miejscowości odcięte od świata. Najtrudniejsza sytuacja panuje w rejonie miasta Cuneo.

W Dolinie Aosty podczas akcji ratunkowej po gwałtownych opadach zginął strażak ochotnik, przygnieciony przez drzewo.

Lokalne władze w regionie Piemont informują o 19 osobach zaginionych w wyniku niepogody. W sobotę padł tam dzienny rekord opadów deszczu, nienotowany od 1958 roku. Największe ulewy zarejestrowano w rejonie miejscowości Sambughetto i Limone Piemonte.

Sytuacja jest katastrofalna, z brzegów wystąpiły rzeki i strumienie, zalewając drogi i wywołując zawalenie się remontowanego budynku – powiedział burmistrz Limone Piemonte, Massimi Riberi. Poinformował, że zeszły tam lawiny błotne. W okolicy brakuje wody pitnej, nie ma prądu.

Koło Vercelli zawalił się mały most na rzece Sesia.

Średniej siły oddziaływania magnetyczne wystąpią między 2-5 października, ze szczytami 3 i 4 października

 

Źródło: PAP

 

 

0 0 vote
Article Rating