Przez południowo-wschodnie regiony Włoch przetoczyła się potężna ulewa. Woda wdzierała się do mieszkań i pojazdów, konieczne były interwencje służb. Nie ma doniesień o rannych, ale opady i powodzie były przyczyną wielu zniszczeń.

Dzielnice pod wodą, zalane domy, samochody pełne błota. W prowincjach Krotona i Catanzaro na południowym wschodzie Włoch w nocy z piątku na sobotę (20/21 listopada) pojawiły się ulewne opady deszczu. Choć padało nieco ponad dwie godziny, suma opadów sięgała od 32 do 84 litrów na metr kwadratowy. Nie ma ofiar i rannych, ale deszcz spowodował sporo zniszczeń.

Pomoc poszkodowanym

Od wczesnych godzin porannych straż pożarna i służby starały się pomagać mieszkańcom, ale niejedna interwencja była utrudniona ze względu na stan dróg. W niektórych regionach były całkowicie nieprzejezdne z powodu stojącej wody lub gruzu. Mnóstwo osób utknęło w swoich pojazdach, by się wydostać wzywały policję.

Gwałtowna ulewa spowodowała, że woda wdzierała się do mieszkań, garaży i piwnic. Ludzie musieli uciekać na wyższe kondygnacje budynków mieszkalnych.

Najbardziej ucierpiały dzielnice zbudowane poniżej poziomu morza. Tam sytuacja wydaje się być krytyczna – oprócz wysokiego poziomu wody na ulicach zalegają śmieci, błoto, elementy małej architektury i samochody. W niektórych obszarach prowincji nie ma prądu.

W sobotę rano burmistrz miasta Krotona Vincenzo Voce zaapelował do mieszkańców o ostrożność.
– Sytuacja pogodowa w najbliższych godzinach będzie się pogarszać. Pozostańcie w domu dla własnego bezpieczeństwa i nie utrudniajcie pracy pojazdów ratowniczych.

 

Źródło: repubblica.it, tgcal24.it

 

0 0 votes
Article Rating