Tuż po przylocie do Nowego Jorku airbus linii Emirates został objęty kwarantanną. W czasie lotu z Dubaju wielu pasażerów źle się poczuło. Według oświadczenia amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób na niepokojące objawy, takie jak gorączka czy kaszel, skarżyło się około 100 osób. Ostatecznie okazało się, że 19 z nich wymagało pomocy medycznej.

Airbus A388 z około 500 pasażerami na pokładzie wylądował na międzynarodowym lotnisku Johna F. Kennedy’ego w Nowym Jorku w środę chwilę po godzinie 9 rano czasu lokalnego.

Rzeczniczka linii Emirates przekazała, że w czasie lotu z Dubaju źle poczuło się 10 pasażerów. Według mediów liczba ta jest jednak dużo większa. Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) poinformowało w oświadczeniu, że w sumie na niepokojące objawy, takie jak gorączka czy kaszel, skarżyło się około 100 osób – pasażerów i członków załogi.

Pracownicy służby zdrowia czekali na nich na płycie lotniska. Lekarze i celnicy zajęli się między innymi mierzeniem temperatury pasażerów. Biuro burmistrza Nowego Jorku Billa de Blasio przekazało, że 10 osób trafiło do szpitala, a kolejnych 9 wymagało pomocy medycznej, jednak jej odmówiło. Jak poinformowano, objawy chorych wskazują na grypę.

Rzecznik burmistrza Eric Phillips wyjaśnił, że niektórzy pasażerowie wracali z Mekki, która walczy obecnie z epidemią tej choroby.

„Nie zakrywali ust”

Znajdująca się na pokładzie Erin Sykes relacjonowała w rozmowie z News 4 New York, że niektórzy pasażerowie źle się czuli jeszcze przed wejściem do samolotu. – Stali w kolejce i kaszleli. Nie zakrywali ust – opowiadała. Jak mówiła, sytuacja ją zaniepokoiła, więc jeszcze przed startem poprosiła stewardessę o maskę. Ta miała jej jednak odpowiedzieć, że na pokładzie żadnych nie ma. – Położyłam więc na głowie i kurtkę, i koc. Tak odbyłam cały lot, bo tyle osób kaszlało. I to bardzo mocno – dodała.

Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders poinformowała, że o sytuacji powiadomiony został prezydent Donald Trump.

Aktualizacja:

Krótko po opublikowaniu tej informacji, LosyZiemi otrzymało oświadczenie z linii Emirates.

Linie Emirates potwierdzają, że wszyscy pasażerowie rejsu EK203 opuścili samolot. Wszyscy z nich zostali zbadani przez lokalne służby sanitarne przed opuszczeniem pokładu. Trzech pasażerów i siedmiu członków załogi zostało przewiezionych do szpitala w celu udzielenia opieki medycznej i dalszej oceny stanu zdrowia. Dziewięciu pasażerów przeszło dodatkowe badania lekarskie na miejscu w pobliżu samolotu, po których pozwolono im opuścić lotnisko. Pozostali pasażerowie mogli przejść odprawy celne i opuścić lotnisko. Nasza załoga i personel naziemny w pełni współpracowały z lokalnymi władzami podczas wykonywania badań, które odbyły się na pokładzie. Samolot został już przekazany z powrotem linii Emirates.

Z powodu opóźnienia lot powrotny EK204 z JFK do Dubaju zostanie opóźniony o około 3 godziny. Pasażerowie lotów z przesiadkami w Dubaju, których dotyczy opóźnienie, otrzymają pomoc od naszego lokalnego personelu naziemnego przy procesie zmiany rezerwacji.

Przepraszamy naszych klientów za wszelkie niedogodności. Bezpieczeństwo i dobro naszych pasażerów i załogi jest zawsze naszym priorytetem – powiedział rzecznik prasowy Emirates.

W przypadku pytań pozostaję do dyspozycji.
Serdecznie pozdrawiam