Urządzenie zawierające małą ilość substancji radioaktywnych ma wejść w atmosferę w niedzielę 16 lutego. Rosyjskie wojsko przypuszcza, ale nie ma pewności, że większość satelity spłonie zanim dotrze do powierzchni Ziemi.

Jak powiedział pułkownik Aleksiej Zołotuchin z Wojsk Kosmicznych, resztki Kosmos-1220 najprawdopodobniej wpadną do Pacyfiku. – Spodziewamy się spadnięcia szczątków w niedzielę 16 lutego. Dokładne miejsce uderzenia może się zmienić pod wpływem czynników zewnętrznych – stwierdził enigmatycznie wojskowy.

Promieniujące symbole radzieckiej techniki

Kosmos-1220 został umieszczony na orbicie w 1980 roku. To duży satelita typu US-P, który był częścią rozległego systemu nadzorowania ruchu na oceanach i śledzenia okrętów NATO, nazywanego na zachodzie RORSAT. Większość detali na temat jego konstrukcji do dzisiaj pozostaje tajna.

Wiadomo, że głównym źródłem energii satelitów US-P jest generator termoelektryczny BES-5. Jego serce to miniaturowy reaktor z około 2,5 kilograma wzbogaconego uranu, który generuje małą ilość ciepła, przeważanego następnie na energię elektryczną. Nie jest to standardowy reaktor, ale urządzenie prostsze. Wykorzystuje się je głównie na satelitach i sondach badawczych. W ZSRR montowano je też na automatycznych latarniach za kręgiem polarnym.

Zgodnie z założeniami przed wejściem w atmosferę i spadnięciem na Ziemię satelita powinien wyrzucić radioaktywną substancję w przestrzeń. Dzięki temu uran nie powinien skazić powierzchni planety, ale pozostać na orbicie na wiele dekad.

Radioaktywny opad z orbity

W przeszłości zdarzyły się jednak problemy z satelitami systemu RORSAT. Jeden wpadł w latach 70-tych do Pacyfiku opodal Japonii po awarii rakiety podczas startu.

Sprawcą najgłośniejszej awarii był Kosmos-954. Rosjanie w wyniku awarii stracili nad nim kontrolę, a system wyrzucający substancje radioaktywne nie zadziałał jak powinien. W 1978 roku urządzenie weszło w atmosferę nad Kanadą i zostawiło długi na 600 kilometrów pas szczątek, z których cześć była napromieniowana. Niektóre bardzo silnie.

Pięć lat później do podobnej awarii doszło w satelicie Kosmos-1402, który wpadł wraz z niewyrzuconym uranem do Atlantyku.

Źródło: RIA Novosti, tvn24.pl

Polecane:

CERN potwierdza z jeszcze większą pewnością odkrycie bozonu Higgsa
Korea Południowa - Wyłączono już cztery reaktory jądrowe z powodu wykrycia podrabianych części
Chiny - Powódź i lawiny błotne w prowincji Syczuan, już ponad 30 ofiar
USA - Wystartowała sonda kosmiczna MAVEN, ma pomóc w rozwiązaniu zagadki, dlaczego zniknęło ochronne...
Indie - Nastolatek cierpiał na zębiaka, miał w swojej szczęce 260 zębów, usunięto zbędne 232, normal...
Brutalna tradycja okaleczania kobiet przez "prasowanie piersi" dotarła z krajów afrykański...
Antarktyda - Zaczyna się odradzać warstwa ozonowa, całkowite jej uzdrowienie może potrwać co najmnie...
Pożary na Półwyspie Iberyjskim, w Portugalii zginęły co najmniej 32 osoby, w Hiszpanii 3
Okresowe głodzenie się pomaga zwalczyć otyłość, 16 tygodni w cyklu: dwa dni normalnego jedzenia i do...