Na Erromango (Vanuatukomercyjny dron przeleciał ok. 40 km nad trudnym obszarem, by dostarczyć szczepionki dla dzieci i kobiet w ciąży.

Ok. 20% dzieci z Vanuatu nie dostaje ważnych szczepionek właśnie z powodu trudności transportowych.

Dzisiejszy mały lot dronem jest wielkim krokiem dla globalnego zdrowia – podkreśla dyrektorka wykonawcza UNICEF-u Henrietta Fore, nawiązując do słów Neila Armstronga wypowiedzianych na Księżycu.

UNICEF wyjaśnia, że drony były już wcześniej wykorzystywane do dostarczania leków, ale to pierwszy na świecie przypadek, by jakieś państwo podpisało z firmą świadczącą usługi dronem kontrakt na dostawy szczepionek do trudno dostępnych obszarów.

O kontrakt ubiegały się dwie firmy. Po udanych testach z początku grudnia ostatecznie wygrała australijska Swoop Aero.

Dron przetransportował szczepionki w wypełnionym lodem styropianowym pudełku z rejestratorem temperatury. Ładunek wystartował w zatoce Dillon na zachodzie wyspy Erromango, a wylądował w Zatoce Cooka na wschodzie. Później pielęgniarka Miriam Nampil zaszczepiła 13 dzieci i 5 ciężarnych kobiet.

Bez drona do Zatoki Cooka można się dostać pieszo bądź łodzią. Zajmuje to jednak kilka godzin, a misja bezzałogowego statku powietrznego kończy się po zaledwie 25 minutach.

Pani Nampil podkreśla, że skrajnie trudno jest trzymać szczepionki w chłodzie, gdy pokonuje się rzeki, wzniesienia, półki skalne i przeciwności pogodowe. Ponieważ podróż jest często długa i trudna, wybieram się na szczepienia dzieci tylko raz w miesiącu. Teraz, dzięki dronom, mamy nadzieję dotrzeć do o wiele większej liczby dzieci z najodleglejszych rejonów wyspy.

 

 

Źródło: BBC, KopalniaWiedzy