Przez prowincję Nawarra na północy Hiszpanii przeszły ulewy, które wywołały później powodzie błyskawiczne. Zalanych zostało wiele budynków i samochodów. Zginął mężczyzna.

Nawałnice zaskoczyły miejscowości Tafalla, Olite oraz Pueyo. Miejscami spadło cztery razy więcej deszczu niż przewidywały prognozy. Wszystko to po fali upałów, z jaką zmagało się wiele europejskich krajów ponad tydzień temu.

Poziom wody sięgał od ponad jednego do prawie czterech metrów – tyle deszczu spadło w poniedziałek w ciągu zaledwie kilku godzin. Woda występująca z koryt rzek zabierała stojące na parkingach samochody.

Niedaleko Tafalli wstrzymany został ruch pociągów i samochodów na autostradach. Wielu kierowców potrzebowało pomocy służb ratunkowych.

Jedna osoba nie żyje

Władze Nawarry poinformowały o znalezieniu ciała mężczyzny, którego samochód został porwany przez wartki nurt rzeki Cidacos, która wystąpiła z brzegów. Woda przeniosła pojazd kilka kilometrów dalej.

Gwałtowna aura spowodowała mnóstwo szkód materialnych. Woda zalała wiele piwnic, garaży oraz budynków. Ucierpiały także fabryka i centrum sportowe.

Władze prowincji we wtorek doradziły mieszkańcom, by zostali w domach.


 

 

Źródło: ATPN, ENEX, elpais.com, au.news.yahoo.com, watchers.news, Reuters, tvnmeteo