Lorenzo w najbliższych godzinach uderzy w Irlandię i Wielką Brytanię. Służby meteorologiczne wydały ostrzeżenia przed porywistym wiatrem i ulewnym deszczem.

Lorenzo to jeden z najsilniejszych huraganów, który pojawił się na Atlantyku. Chociaż osłabł i jest już burzą tropikalną, stanowi zagrożenie dla mieszkańców Irlandii i Wysp Brytyjskich.

Wydano ostrzeżenia

Irlandzka służba meteorologiczna Met Eireann wydała ostrzeżenia drugiego stopnia przed porywistym wiatrem w hrabstwach: Galway, Mayo, Clare, Kerry i Limerick. W porywach może tam wiać z prędkością 100-120 kilometrów na godzinę. Obowiązują również alerty pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu. Miejscami może go spaść 50 litrów na metr kwadratowy. Żywioł może spowodować przerwy w dostawie prądu.

Meteorolodzy ostrzegają także przed powodziami i przewidują sztorm o sile 10 stopni w skali Beauforta.

Zniszczenia na Azorach

Kilkadziesiąt budynków na atlantyckim archipelagu Azorów zostało uszkodzonych po przejściu Lorenza w nocy z wtorku na środę. Wiele dróg jest nieprzejezdnych.

Jak poinformowały władze obrony cywilnej Azorów, z powodu silnego wiatru konieczna ewakuowano blisko 200 osób, m.in. na wyspach Flores, Sao Jorge i Faial.

Blisko połowa zniszczeń miała miejsce na Faial. Zarówno tam, jak i na ośmiu innych wyspach Azorów huragan zrywał dachy z domów i przewracał drzewa.

W efekcie zalegających na jezdni obiektów, głównie konarów drzew, w środę rano nieprzejezdnych było na Azorach 61 dróg. Niektóre wyspy archipelagu zostały też na kilka godzin pozbawione energii elektrycznej.

Premier Portugalii Antonio Costa uspokajał, że choć wciąż silny wiatr nie ustał, to „największe zagrożenie już minęło”. Według niego, straty mogły być większe, gdyby nie tysiąc przeprowadzonych wcześniej akcji prewencyjnych.

Huragan Lorenzo przeszedł przez Azory, zniszczonych zostało kilkadziesiąt budynków

 

 

Źródło: Reuters, PAP, CNN