Dramatyczne sceny rozegrały się w Legnicy na Dolnym Śląsku. W ciągu jednego dnia ten sam pies pogryzł dwójkę dzieci. 10-latek i 11-latka trafili do szpitala. Amstaff, jak się okazało, niedawno miał trafić do tej rodziny. W czasie ataków opiekę nad nim sprawowała 13-letnia dziewczynka.

Zdjęcie ilustracyjne

Do nieszczęśliwych zdarzeń, które opisała „Gazeta Wrocławska”, doszło w piątek 22 maja w Legnicy. W ciągu zaledwie kilku godzin pies zaatakował dwójkę dzieci. W tym czasie amstaffem się opiekowała 13-latka.

Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do legnickiej komendy koło godziny 13. – Ustalono, że pies był przywiązany do ogrodzenia placu zabaw. Chłopiec podszedł do psa swojej koleżanki i chciał go pogłaskać. Wówczas został pogryziony przez psa w twarz i rękę – powiedziała „Gazecie Wrocławskiej” Jagoda Ekiert z legnickiej policji.

Po kilku godzinach pies znów zaatakował. – Jak ustalono, 11-latka, będąc na spacerze ze swoim szczeniakiem, zobaczyła, że zbliża się w jej kierunku dziewczynka w wieku 13-lat z psem rasy amstaff. Widząc tego większego psa, 11-latka postanowiła podnieść swojego szczeniaczka, a gdy schylała się po niego – amstaff skoczył jej na twarz, gryząc ją w policzek – przekazała lokalnej gazecie rzecznik legnickiej komendy.

10-latek i 11-latka trafili do szpitala. – Dzieci doznały uszkodzeń powłok skórnych – szczegółowych informacji na ten temat nie udzielamy. Jedno z dzieci dziś opuści szpital, drugie jeszcze przez kilka dni pozostanie na oddziale chirurgicznym – wyjaśnił „Gazecie Wrocławskiej” Tomasz Kozieł, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.

Legnicka policja ustala okoliczności, jak doszło do tego, że zwierzę jednego dnia zaatakowało dwukrotnie. Z informacji wrocławskiej gazety wynika, że amstaff do obecnych właścicieli miał trafić zaledwie kilka dni temu. Zwierzę poddano 14-dniowej kwarantannie.

 

 

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

 

4 1 vote
Article Rating