W poniedziałek wieczorem w stolicy Meksyku częściowo zawalił się wiadukt metra, wagony spadły na jadące poniżej auta. Jak podaje Reuters, zginęły co najmniej 23 osoby, a 49 wymagało hospitalizacji. Wśród ofiar są także dzieci.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 3 maja około 22.20 czasu lokalnego (5.20 we wtorek 4 maja czasu polskiego) na 12. linii metra między stacjami Olivos i Tezonco w południowej części stolicy Meksyku.

Na nagraniach pokazywanych przez meksykańskie media i udostępnianych w mediach społecznościowych widać, że biegnący na wysokości 20 metrów nad ziemią wiadukt zawalił się na ulicę podczas przejazdu pociągu metra, część wagonów spadła na autobus i co najmniej dwa samochody.

Burmistrz Meksyku Claudia Sheinbaum przekazała, że siedem osób jest w ciężkim stanie i przechodzi obecnie operacje.

Ratownicy tymczasowo zawiesili akcję poszukiwania ludzi pod gruzami w związku z ryzykiem zawalenia się kolejnych części wiaduktu. Jak poinformowała Sheinbaum, na miejsce przetransportowany zostanie dźwig, który ma zabezpieczyć konstrukcję, żeby grupy ratunkowe mogły wznowić prace.

Na miejsce przyjechały dziesiątki ambulansów i radiowozów.

Według agencji EFE wiadukt został zbudowany podczas kadencji obecnego szefa MSZ Marcelo Ebrarda jako burmistrza Meksyku (2006-2012). Jak przypomina Associated Press, budowie linii 12. metra towarzyszyły „skargi i oskarżenia o nieprawidłowości”.

Nie jest to pierwszy w tym roku śmiertelny wypadek w meksykańskim metrze. 9 stycznia pożar wybuchł na bocznicy metra w centrum stolicy. Śmierć poniosła jedna osoba i 30 zatruło się dymem. Organizacje obywatelskie krytykowały wcześniej zły stan infrastruktury metra. Metro w mieście Meksyk należy do najbardziej użytkowanych na świecie. Codziennie korzysta z niego około 6 milionów pasażerów.

Na żywo

 

 

ŹródłoPAP
0 0 votes
Article Rating