Niemcy wprowadzą miesięczny lockdown, w ramach którego zamknięte zostaną restauracje, siłownie i teatry, by odwrócić trend wzrostu zakażeń koronawirusem. “Musimy podjąć działania” – powiedziała kanclerz Angela Merkel.

Niemcy długi czas opierały się drugiej fali wzrostu zakażeń koronawirusem. W ciągu ostatnich dni liczba zakażeń zaczęła się zwiększać. Minionej doby odnotowano prawie 15 tys. przypadków. Łącznie w kraju wykryto 464 239 zakażeń. 10 183 osoby zmarły.

Kanclerz Angela Merkel powiedziała, że w związku z obecną sytuacją ochrona zdrowia w kraju może się załamać. Nasz system wciąż może sobie poradzić z dzisiejszym wyzwaniem, ale jeśli trend rozprzestrzeniania się wirusa zostanie utrzymany, to ochrona zdrowia dojdzie do granic swoich możliwości w ciągu tygodni – powiedziała.

Musimy jakoś ograniczyć kontakty. Jeśli będziemy z tym czekać, to z czasem będziemy musieli je ograniczyć jeszcze bardziej – zaznaczyła.

Merkel zaznaczyła także, że eksperci są w stanie zlokalizować jedynie 25 proc. źródeł zakażeń. Nie wiadomo więc, które aspekty życia społecznego wpływają na rozpowszechnianie się wirusa.

W związku z epidemią, od 2 listopada spotkania w Niemczech będą ograniczone do 10 osób. Mogą brać w nim udział maksymalnie osoby z dwóch gospodarstw domowych.

Restauracje, bary, teatry, kina, baseny i siłownie zostaną zamknięte. Koncerty zostaną odwołane.

Merkel poprosiła także ludzi o to, by nie podróżowali w celach prywatnych. Z noclegów w hotelach będą mogły skorzystać tylko osoby podróżujące w celach zawodowych.

Kanclerz podkreśliła, że obostrzenia mają na celu zmniejszenie potencjalnego kryzysu finansowego. Dodała, że zależy jej, by szkoły i przedszkola były otwarte. Otwarte będą także sklepy. We wszystkich tych placówkach obowiązują ścisłe reguły dotyczące higieny i dystansowania społecznego.

Rząd federalny obiecał także pakiet pomocowy o wartości 10 miliardów euro. Pieniądze trafią do firm, których dotknie lockdown. Mniejsze przedsiębiorstwa zatrudniające do 50 pracowników, za listopad otrzymają zwrot 75 proc. przychodów za ten sam okres w 2019 roku.

Lockdown ma potrwać miesiąc.

 

Francja

Francja w tym tygodniu powróci do ogólnokrajowego lockdownu, w związku z nawrotem pandemii COVID-19, która wymyka się spod kontroli – zapowiedział w przemówieniu do narodu prezydent Emmanuel Macron. Nowe obostrzenia mają obowiązywać do 1 grudnia.

Nowe restrykcje wejdą w życie w piątek 30 października.

Każde wyjście z domu musi być uzasadnione celami zawodowymi, medycznymi albo opieką nad innymi. Każdy obywatel będzie musiał posiadać certyfikat uzasadniający jego wyjście z domu, tak jak podczas kwarantanny wiosennej.

Szkoły pozostaną otwarte, podobnie jak większość sklepów. Zamknięte będą natomiast bary i restauracje. Zgodnie z nowymi ograniczeniami ludzie będą mogli chodzić do pracy, jeżeli ich pracodawca uzna, że nie mogą wykonywać zawodu z domu.
– Wirus rozwija się w tempie, którego nie przewidywaliśmy w najgorszych scenariuszach – mówił w środowym orędziu do narodu Macron. Jak dodał, „wszyscy znaleźliśmy się w tej samej pozycji: otoczeni przez drugą falę pandemii, o której wiemy, że będzie mocniejsza i bardziej śmiertelna od pierwszej”.

Koronawirus we Francji

We Francji we wtorek 27 października potwierdzono ponad 33 tysiące przypadków koronawirusa. Zmarło 523 chorych na COVID-19. W ciągu doby hospitalizowano 1194 chorych, 148 osób trafiło na oddziały intensywnej terapii. Przez drugi dzień z rzędu liczba osób, które trafiają do szpitali przekroczyła 1000.

Podczas spotkania z parlamentarzystami za zamkniętymi drzwiami premier Francji Jean Castex powiedział wcześniej we wtorek, że przy obecnym tempie rozprzestrzeniania się pandemii 11 listopada szpitale będą już całkowicie zapełnione. – Sytuacja jest bardzo poważna. Jeżeli nie zdołamy spłaszczyć krzywej (zachorowań) w ciągu 15 dni, nasze szpitale nie będą mogły przyjmować pacjentów – powiedział obecny na spotkaniu z premierem deputowany Andre Chassaigne.

Najwyższą liczbę infekcji zdiagnozowano we Francji w zeszłą niedzielę. Było ich 52 010. Łącznie koronawirusem we Francji od początku pandemii zakaziło się 1 198 695 osób. Francja jest ósmym krajem na świecie, w którym liczba infekcji od początku pandemii przekroczyła milion, a piątym na świecie pod względem liczby zachorowań, po USA (8,6 mln), Indiach (7,8 mln), Brazylii (5,3 mln) i Rosji (1,5 mln).

Źródło: PAP
0 0 vote
Article Rating