Do ogromnej erupcji wulkanu La Soufriere na wyspie Saint Vincent na Karaibach doszło w piątek. Z wnętrza krateru wydobywały się ogromne ilości dymu i popiołu, które wzniosły się na wysokość około 10 kilometrów.

Do erupcji doszło w piątek 9 kwietnia o godzinie 8.41 lokalnego czasu, czyli o 14.41 czasu polskiego. Z wnętrza krateru wydobywały się ogromne ilości dymu i popiołu, które wzniosły się na wysokość około 10 kilometrów. Nie odnotowano rannych osób.

 

Szczyty średniej siły oddziaływań magnetycznych wystąpią 6-7, 9 i 11 kwietnia

 

– Kolumna popiołu zaczyna opadać wokół wulkanu – powiedziała Erouscilla Joseph, dyrektor ośrodka badań sejsmicznych na Uniwersytecie Indii Zachodnich w rozmowie z „The Washington Post”. – Możliwe jest, że wystąpią pewne szkody materialne. To może trwać przez dni, tygodnie, a nawet miesiące – dodała.

Opad popiołu wulkanicznego dotarł na Międzynarodowe Lotnisko Argyle – podała Narodowa Organizacja ds. Zarządzania Kryzysowego w Saint Vincent (NEMO). Może spowodować opóźnienia lotów.

– Popiół i dym spowodowały, że okoliczne tereny pogrążyły się w niemal całkowitej ciemności zasłaniając słońce – relacjonował świadek z pobliskiej wioski.

NEMO informowała na Twitterze, że wzmożona aktywność sejsmiczna niesie ze sobą „znaczną perspektywę katastrofy”. Tuż po wybuchu wulkanu zaapelowała do tych, którzy zostali w miejscach zagrożonych przez erupcję, by natychmiast opuścili czerwoną strefę.

Ewakuacja mieszkańców

W związku z zagrożeniem erupcją władze zarządziły w czwartek obowiązkową ewakuację mieszkających w pobliżu osób. Blisko 16 tysięcy ludzi miało opuścić czerwoną strefę i udać się między innymi na wycieczkowce, które przewiozą ich na inne wyspy. Do piątkowego popołudnia wyspę opuściło około 4,5 tysiąca osób.

Część osób ma znaleźć schronienie w ośrodkach na wyspie Saint Vincent, której łączna powierzchnia wynosi 345 kilometrów kwadratowych – powiedział dyrektor ośrodka badań sejsmicznych na Uniwersytecie Indii Zachodnich (University of the West Indies).

Wycieczkowce tylko dla zaszczepionych

Występując w czwartek przed kamerami telewizji, premier Saint Vincent i Grenadyn Ralph Gonsalves zaznaczył, że wstęp na pokład wycieczkowców oraz do zagranicznych ośrodków pomocy będą mieć wyłącznie osoby zaszczepione przeciwko COVID-19.

Do dyspozycji ewakuowanych oddano dwa królewskie statki wycieczkowe (Saint Vincent i Grenadyny wchodzą w skład brytyjskiej Wspólnoty Narodów), które przybędą do portu w Kingstown w piątek. Mieszkańcy zagrożonych terenów, w których obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia alarmowego, będą przewożeni na wyspy należące do innych państw Karaibów: Santa Lucię, Grenadę, Barbados i Antiguę.

– Nie wszystko idzie perfekcyjnie, ale jeśli wszyscy będziemy ze sobą współpracować, to mamy szansę wyjść z tego silniejsi niż kiedykolwiek – powiedział premier Gonsalves w swym orędziu do narodu. Szef rządu zapewnił, że obywatele nieposiadający paszportów będą przyjmowani do ośrodków w innych krajach na podstawie dowodów, co on sam uzgodnił z przywódcami tych państw.

Premier zachęcał też osoby, które zamierzają przeczekać trudny czas w schroniskach na terenie wyspy Saint Vincent, by również poddawali się szczepieniom przeciwko COVID-19.

 

Spał 45 lat

W czwartek nad ranem odnotowano wzmożoną aktywność sejsmiczną wulkanu La Soufriere, który jest zarazem najwyższym wzniesieniem na wyspie.

Od grudnia stałym monitoringiem wulkanu zajmuje się grupa sejsmologów rejestrująca wszystkie parametry jego aktywności.

Po raz ostatni wulkan wybuchł w 1976. Wcześniejsze, udokumentowane erupcje miały miejsce w 1718, 1812 i w 1902 r. Ta ostatnia pociągnęła za sobą śmierć 1608 osób.

 

 

Źródło: PAP, Reuters

 

0 0 votes
Article Rating