Wybuchł peruwiański wulkan Ubinas. Według doniesień kolumna popiołu sięgnęła aż 5 kilometrów. Podjęto decyzję o ewakuacji blisko 30 tysięcy mieszkańców z regionów otaczających wulkan.

Wczesnym rankiem w piątek, 19 lipca (UTC-5) wybuchł jeden z najaktywniejszych wulkanów Peru – Ubinas. Według lokalnych mediów, chmura dymu i popiołu wzniosła się na wysokość 5 kilometrów.

Władze kraju podjęły decyzję o ewakuacji około 30 tysięcy osób z regionów najbardziej narażonych na szkodliwe procesy wulkaniczne. Na wszystkich tych terenach zdecydowano o wprowadzeniu stanu wyjątkowego.

Według niektórych informacji, wulkan wybuchł aż dwa razy. Zasięg, w jakim wyrzucił z siebie popiół, sięgnął 25 kilometrów. Co najmniej osiem miejscowości pokryło się popiołem.

Znacznie silniejsza erupcja

Po erupcji prezydent Martin Vizcarra udał się do sąsiedniego regionu, w którym znalazło się najwięcej ewakuowanych. Jego celem miało być koordynowanie prac ratunkowych.

– Ta erupcja znacznie przewyższyła zasięgiem te, do których dochodziło w poprzednich latach. To nie tylko ze względu na kolumnę, ale i siłę tej eksplozji gazów. Wylatywały nawet odłamki skalne. Kolumna mierzyła ponad pięć kilometrów wysokości, a ze względu na wiatr, rozprzestrzeniła się na wschód i południe – powiedział Vizcarra.

Władze kraju oświadczyły, że na czas największego ryzyka wstrzymane zostały zajęcia w szkołach oraz że rozdawane są maski i gogle do ochrony przed popiołem i gazem.

– Wybuch dotknął wszystkich. Najbardziej ucierpi rolnictwo i zwierzęta. Wyobraź sobie, wszystko jest pokryte popiołem. Woda została całkowicie skażona, jest wręcz czarna – powiedział jeden z mieszkańców regionu.

Odczuwalne w Boliwii

Chmura popiołu zdążyła w sobotę dotrzeć do sąsiedniej Boliwii.

– Wczoraj po południu pojawił się kurz, ale dziś rano czuć było zapach siarki. Oddychaliśmy nią. Bolały nas oczy – powiedziała Estel Espejo, mieszkanka zachodnej części Boliwii.

Według lokalnej władzy wybuch Ubinasa dotknie najbardziej „pastwiska, zwierzęta i pola uprawne”.

Region z wulkanami

Peru leży w pacyficznym Pierścieniu Ognia – obszarze o wysokiej częstotliwości trzęsień ziemi i aktywności wulkanicznej. Na terenie kraju znajduje się bardzo wiele aktywnych wulkanów.

Według przewidywań peruwiańskiego Instytutu Geofizycznego, istnieje ogromne ryzyko, że Ubinas jeszcze się nie uspokoił i w najbliższych dniach może dojść do kolejnych erupcji.

 

Zbliżają się silne oddziaływania magnetyczne od 13-18 lipca, szczyty wystąpią 14, 16, 17 i 18 lipca

 

 

 

Źródło: Reuters, dw.com, tvnmeteo