Przez część Indonezji i Timor Wschodni przetoczyły się ulewne opady deszczu. W konsekwencji doszło do ogromnych powodzi oraz lawin błotnych. Łączna liczba ofiar śmiertelnych sięga co najmniej 155 osób.

Kilkadziesiąt osób zginęło w niedzielę 4 kwietnia na indonezyjskiej wyspie Flores w wyniku gwałtownej powodzi wywołanej przez ulewne opady deszczu. W sąsiednim Timorze Wschodnim zginęło osiem osób.

W Indonezji odnotowano dziewięć rannych osób i pięcioro zaginionych.

Raditya Jati, rzecznik indonezyjskiej agencji zarządzania kryzysowego, powiedział, że w wiosce Lamanele błoto zalało kilkadziesiąt budynków.

– Domy mieszkańców zostały zmyte przez powódź – dodał. Poinformował też, że na wyspie Adonara na wschód od Flores zawalił się most.

Niebezpiecznie także w sąsiednim kraju

W Timorze Wschodnim na obrzeżach Dili, stolicy kraju, doszło do osunięcia ziemi, w wyniku którego zginęło osiem osób – poinformowała agencja Tatoli. Jeden ze świadków powiedział, że wśród ofiar śmiertelnych było dwuletnie dziecko.

– Obecnie koncentrujemy się na tym, aby osoby starsze, dzieci i kobiety w ciąży zostały przewiezione w bezpieczne miejsce – powiedział Joaquim Gusmao, sekretarz stanu ds. ochrony ludności.

W Dili, gdzie ulewy trwają od sobotniego wieczora, zalany został pałac prezydencki. W mediach społecznościowych opublikowano zdjęcia, na których widać zawalone budynki i zalane pojazdy.

Eksperci obawiają się, że w najbliższych dniach pogoda nie będzie się poprawiać. Według indonezyjskiej służby pogodowej, z powodu cyklonu tropikalnego na morzu Sawu, wciąż może intensywnie padać i wiać.

 

Źródło: reuters, pap

 

0 0 votes
Article Rating