W czwartek późnym wieczorem w Waszyngtonie doszło do strzelaniny. Zginęła jedna osoba, a co najmniej pięć zostało rannych. Godzinę później doszło do innej tragedii. Postrzelonych przez nieznaną osobę lub osoby zostało troje ludzi. Na razie nic nie wskazuje, by obie tragedie były są ze sobą powiązane.

Do jednej strzelaniny doszło w sąsiedztwie Columbia Heights na skrzyżowaniu ulicy 14. i Columbia Road, około trzech kilometrów od Białego Domu. Jak poinformowała policja, pierwsze strzały padły około godziny 22. czasu miejscowego (4. rano w Polsce, 20 września).

Policja szybko odpowiedziała na zgłoszenie „zmasowaną akcją”. Na miejsce wydarzeń przyjechało także kilka karetek pogotowia.

Zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych. Poszkodowani trafili do okolicznych szpitali z ranami postrzałowymi. Część z nich znajduje się w stanie ciężkim. Ofiara śmiertelna to dorosły mężczyzna. Wśród rannych jest czterech mężczyzn i jedna kobieta.

Poszukiwania sprawców

Policja jak dotąd nie ustaliła motywu ataku. Zapewniono, że choć dotychczas nie zatrzymano w sprawie żadnych podejrzanych, to strzelanina ustała.

„Trwają poszukiwania pojazdu marki Nissan – sedan w jasnym kolorze, w którym znajduje się dwóch mężczyzn uzbrojonych w karabiny typu AK” – podała miejscowa policja na Twitterze.

Funkcjonariusze przystąpili także do przesłuchiwania świadków i poszukiwania nagrań z kamer monitoringu.

Kolejne strzały

Mniej więcej godzinę później padły kolejne strzały, tym razem na Rhode Island Avenue NE. Oba miejsca dzieli około czterech kilometrów.

Policja znalazła na miejscu trzy osoby z ranami postrzałowymi. Jeden mężczyzna nie oddychał. Nie wiadomo, w jakim jest stanie. Dwie pozostałe osoby, kobieta i mężczyzna, były przytomne. Całą trójkę odwieziono do szpitala.

Nie wiadomo, czy oba incydenty były ze sobą powiązane.

 

Między 21 a 24 września wystąpią w miarę silne oddziaływania magnetyczne, analiza przesunięć dobowych cykli magnetycznych

 

Źródło: Reuters, NBC Washington