Program, który zrobiłem do analizy emisyjności elektronowej dziur koronalnych na Słońcu zakończył dziś analizę zdjęć z satelity SDO z 25. cyklu słonecznego, a dokładniej od 1 stycznia 2020 roku, gdyż cykl rozpoczął się miesiąc wcześniej.

Na pierwszym wykresie mamy procentową zawartość lewitującej plazmy w okręgu o 72 stopniach od środka względem Ziemi, a pod spodem wykres mocy rozbłysków x-Ray na Słońcu – w tym samym okresie.

Brakujące dwa okresy w emisyjności, to awarie w NASA i na Stanfordzie.

Zobaczcie, jak się zgrywa maksimum aktywności i minimum dziur koronalnych.

 

Analiza dziur koronalnych

Czerwony krąg to ten, który jest pokazany na wykresie.

 

Ilość danych do analizy

Poniżej jako ciekawostka – ilość zdjęć analizowanych na każde 6 godzin uśrednienia powierzchni dziur koronalnych. Widać, jak NASA kombinowało między zdjęciami co 8, 10 i 15 minut.

 

Dziury koronalne od 2025 roku do 5 maja 2026 roku

 

Źródło: LosyZiemi.pl