Szybkość rozwoju sztucznej inteligencji zaskakuje. Zaledwie kilka lat temu ten sam algorytm tworzył rozmyte, ledwie rozpoznawalne obrazy, a dziś generuje portrety, które trudno odróżnić od prawdziwego zdjęcia.

Generatywna sieć kontradyktoryjna (GAN) to zbiór algorytmów sztucznej inteligencji, który jest zdolny do samodzielnego uczenia się. Naukowcy z NVIDIA opublikowali dokument, w którym widać, jak bardzo system ten rozwinął się na przestrzeni kilku lat.

Rozwój sztucznej inteligencji jest tak szybki, że trudno go śledzić na bieżąco. Kilka lat temu NVIDIA opracowała system, który generuje nieistniejące w rzeczywistości twarze. Metoda zwana przeniesieniem stylu, w której cechy jednego obrazu są mieszane z drugim, jest tą samą metodą, która stosowana jest w popularnych aplikacjach, które pozwalają na wykonanie selfie w stylu obrazu. Zastosowanie przeniesienia stylu pozwoliło naukowcom na dostosowanie elementów twarzy w imponująco realistyczny sposób. Cechy, takie jak kolor skóry, włosy, kształt oczu są mieszane i w efekcie tworzą zupełnie nową osobę.

Zdumiewające jest, że ten generator powstał zaledwie cztery lata temu — wtedy wygenerowane twarze były tylko rozmytymi, czarno-białymi zarysami. Dziś patrząc na wygenerowany portret niemal niemożliwe jest zorientowanie się, że patrzymy na twór sztucznej inteligencji, a nie na prawdziwa osobę. Pocieszające jest to, że dzieje się tak tylko wtedy, kiedy nie powiększymy za bardzo zdjęcia. Jeśli przyjrzymy się detalom, możemy dostrzec pewne defekty, które jeszcze zdradzają, że jest to twór sztucznej inteligencji. Jeszcze, bo algorytm wciąż się doskonali.

Ten sam system może zostać wykorzystany nie tylko do generowania twarzy, ale również przedmiotów, czy nawet pomieszczeń. W dokumencie opublikowanym przez NVIDIA możemy zobaczyć przykłady sztucznych samochodów, sypialni czy nawet kotów.

Te nie są jeszcze tak dokładne, ale to tylko kwestia czasu.

 

 

 

Źródło: fotoblogia